• Sobota, 14 marca 2026

    imieniny: Leona, Matyldy, Jarmiły

Wolność w mediach? Nie dla prawdy o aborcji

Czwartek, 25 lipca 2013 (10:47)

Światowe media chętnie lansują młodych ludzi, którzy pomimo niewielu lat bardzo często mają do przekazania światu bardzo wiele istotnych wiadomości.

Tak było choćby w przypadku Severn Suzuki, która w wieku zaledwie 12 lat przemawiała na szczycie ONZ, mówiąc o istocie ochrony środowiska. Takim samym fenomenem jest Lia Mills, założycielka kanału na portalu YouTube, na którym  wyjaśnia, że aborcja jest morderstwem. Jej osobą nie zainteresowały się jednak mainstreamowe media, chociaż video promujące życie nienarodzone autorstwa Mills obejrzało blisko 1,5 miliona ludzi.

 – Aborcjoniści przekonują, że matka może zrobić z nienarodzonym dzieckiem, co tylko chce. Jednak ci sami ludzie nie dadzą już jej prawa zabicia tego dziecka po jego narodzeniu – mówi nastolatka w prawie 10-minutowym filmiku.

– Jeśli nienarodzone dzieci nie są ludźmi, to aborcja jest zwykłym, osobistym wyborem. Jeśli jednak są ludźmi, to mają swoją godność i swoje prawa i matka nie może z nimi zrobić tego samego, co ma prawo robić ze swoją wątrobą czy inną częścią swojego ciała – przekonuje.

Mills mówi również, że nauka jasno stwierdza, iż życie zaczyna się w momencie poczęcia. – Już w momencie poczęcia dziecko ma unikalne DNA, które odróżnia je od matki. Powinno być jasne, że jeżeli dwoje przedstawicieli tego samego gatunku spłodzi dziecko, to będzie ono należeć do tego samego gatunku, co rodzice – przekuje Mills, trzymając w ręku książkę na ten temat.

Lia przypomina, że nienarodzone dzieci są wykluczane z gatunku ludzkiego ze względu na rozmiar, poziom rozwoju, środowisko i poziom zależności. Mills przekonuje, że argument, iż dziecko może być zabite ze względu na poziom zależności od rodziców, jest absurdalny, ponieważ w takim razie powinno się zabijać dziecko również np. tydzień po jego narodzeniu.

Tak rozwinięta argumentacja pokazuje, z jakim fenomenem intelektualnym mamy do czynienia. Amerykańskie telewizje lubujące się w podobnych przypadkach tym razem nie wykazały zainteresowania osobą Mills. Nie przeprowadzano z nią wywiadów, ani nie zapraszano do telewizji śniadaniowych. Wynika to z prostego faktu, iż prawda na temat aborcji jest po prostu tematem zakazanym w amerykańskich mediach, tak bardzo chwalących się swoją wolnością.

 

ŁS