Niechciana uchwała
Czwartek, 25 lipca 2013 (02:03)Platforma nie chce uchwały upamiętniającej ofiary obławy augustowskiej – twierdzi Prawo i Sprawiedliwość i apeluje o rozpoczęcie prac nad nią w Sejmie.
– Prawda o tej zbrodni jest nie do końca znana i blokowana – argumentował poseł Jarosław Zieliński (PiS). Jak wskazał, projekt uchwały o obławie augustowskiej już ponad miesiąc leży w Sejmie, mimo to nie toczą się nad nim dalsze prace w komisji.
– Widzimy w tym złą wolę i musimy o tym mówić, bo to nie jest akt odosobniony – zaznaczył Zieliński, przypominając debatę o uchwale w sprawie rzezi wołyńskiej. – Tu chodzi nie tylko o naszą przeszłość, ale także o przyszłość. Jest tu poczucie olbrzymiej niesprawiedliwości, trzeba to zmienić – podkreślił szef klubu PiS Mariusz Błaszczak.
– Jestem świadkiem tamtych wydarzeń. Miałem wówczas 7 lat. Obława augustowska jest kolejnym Katyniem, dlatego że została zaplanowana przez najwyższą władzę sowiecką – powiedział wczoraj w Sejmie prezes Związku Pamięci Ofiar Obławy Augustowskiej ks. prałat Stanisław Wysocki.
Na tego typu decyzję polityczną rodziny ofiar obławy czekają od 68 lat.
– Prawda o obławie nie może się przebić w naszej Ojczyźnie. Sprawa w dalszym ciągu nabiera tajemniczości. To przeogromnie boli, żebyśmy musieli prosić, aby nasze najwyższe władze zwróciły się do władz Rosji w tej sprawie – powiedział ks. Wysocki.
– Na rozprawie w Rosji wytoczonej przez Memoriał prokurator wojskowy oświadczył, i to jest dla nas bolesna prawda, że Warszawa nie jest tą sprawą zainteresowana – wskazał.
Wymowna obojętność
W kwietniu Związek złożył prośbę do prezydenta Bronisława Komorowskiego, aby rozmawiał z prezydentem Rosji Władimirem Putinem na temat dostępu do dokumentów dotyczących obławy. – Są one potrzebne historykom zarówno polskim, jak i rosyjskim – podkreślił.
– My wołamy o prawdę, aby została odkryta co do tego, gdzie zostały wykonane wyroki śmierci, gdzie było miejsce tej zbrodni, gdzie zakopano ciała najbliższych – bo to nie był pochówek. Naszym pragnieniem jest na tych miejscach zapalić światło wieczności – mówił ks. Wysocki.
– Ta sprawa jest nieustannie tłamszona. Komu na tym zależy, żeby ta prawda nie została ujawniona? – pytał.
W tej sprawie został także wystosowany apel Instytutu Studiów Politycznych PAN do władz RP. – Do mnie ludzie mówią tak: proszę księdza, gdyby ta odezwa kierowana była do władz carskich, ale żeby do władz polskich? My tego nie rozumiemy – relacjonował kapłan w kontekście obojętności na tego rodzaju apele.
W gmachu Sejmu została wczoraj otwarta wystawa prezentująca okoliczności obławy augustowskiej. Ekspozycja przygotowana przez Oddziałowe Biuro Edukacji Publicznej IPN w Białymstoku przedstawia kopie dokumentów dotyczących obławy augustowskiej, spis Polaków aresztowanych przez Sowietów, ich życiorysy oraz fotografie.
Błaszczak, z inicjatywy którego otwarto wystawę, powiedział, że zbrodnia augustowska była „obławą założycielską reżimu komunistycznego na terenie Polski”, „drugim Katyniem”.
– Uważamy, że powodem do wielkiego wstydu dla rządzących jest to, że od tylu lat ta sprawa nie została wyjaśniona. To jedna z przyczyn przejmującego, głębokiego poczucia niesprawiedliwości, z jakim mamy do czynienia w dzisiejszej Polsce – powiedział polityk.
Dyrektor Biura Edukacji Publicznej IPN Andrzej Zawistowski zaznaczył, że prezentowana ekspozycja pokazuje, czym naprawdę było sowieckie „wyzwolenie” ziem polskich w latach 1944-1945. – Obława augustowska to najlepszy dowód na to, iż nie można mówić o żadnej niepodległości Polski po 1944 roku – stwierdził historyk.
Zenon Baranowski