Dream Trip dotarła do Liechtensteinu
Środa, 24 lipca 2013 (11:05)Pod patronatem „Naszego Dziennika”
Ciąg dalszy relacji z 7. dnia rowerowej wyprawy 12 osób z grupy Dream Trip, które pielgrzymują do Fatimy w intencji Ojczyzny
Mamy internet!
A zatem pora nadrobić zaległości... Wczoraj rano wyjechaliśmy z Niemiec. Udało nam się przejechać przez cztery państwa: wspomniane Niemcy, ponownie Austrię, a następnie Liechtenstein i Szwajcarię. Przed dwoma ostatnimi mieliśmy pewne obawy po usłyszeniu przygód grupy NINIWA Team w tych państwach. Przy okazji chcielibyśmy bardzo serdecznie pozdrowić wszystkich uczestników wyprawy Polska – Syberia, którzy w czwartek dotarli już do kraju.
A zatem po wjeździe do Liechtensteinu nasza czujność była wzmożona. Spodziewaliśmy się setek klaksonów, a tu proszę... ludzie machają na prawo i lewo, są wyrozumiali i w ogóle. Tam też odprawiliśmy Mszę św., w katedrze św. Floriana.
Dojechaliśmy do niej w momencie, gdy licznik księdza Adama zatrzymał się już na temperaturze 39 stopni. Zasadniczo cała trasa wiodła już przez Alpy. Wspaniałe, cudowne, niesamowite... Jeździliśmy dolinami, mogliśmy także podziwiać widoki. Ale w myślach krążył już gdzieś cel dnia następnego – przełęcz! Udało nam się dotrzeć do Chor w Szwajcarii, gdzie w cudowny sposób ksiądz Adam i Kuba znaleźli kolejny nocleg. Dostaliśmy mieszkanie full wypas z wszystkim, czego potrzeba. To tyle, skrótowo o wczoraj. A dziś...
Źródło: oficjalne konto Dream Trip na Facebooku