Podpisy ważne
Wtorek, 23 lipca 2013 (19:09)Zakończyło się badanie ważności podpisów złożonych pod obywatelskim projektem ustawy chroniącej chore dzieci przed zabiciem w łonie matki. Pod projektem broniącym życia wszystkich poczętych dzieci podpisało się blisko pół miliona Polaków. Jego pierwsze czytanie odbędzie się na jednym z najbliższych posiedzeń Sejmu.
Fundacja PRO – Prawo do Życia wyjaśnia, że projekt został skierowany do opinii Biura Legislacyjnego Kancelarii Sejmu oraz Biura Analiz Sejmowych w celu zbadania formalnych elementów uzasadnienia oraz zgodności projektu z prawem Unii Europejskiej.
Inicjatorzy projektu ustawy chroniącej w Polsce życie wszystkich poczętych dzieci przesłali 9 lipca br. do marszałek Sejmu Ewy Kopacz sześć pytań mających na celu pogłębienie sejmowej dyskusji na temat aborcji. Obrońcy życia chcą wiedzieć m.in.: jakie metody aborcyjne stosowane są w Polsce, do którego tygodnia od poczęcia faktycznie dokonuje się aborcji, czy też pytają o badania dotyczące skutków aborcji dla kobiet, które poddały się tej procedurze.
Kaja Godek, pełnomocnik Komitetu Inicjatywy Ustawodawczej „Stop Aborcji”, wyjaśniła w rozmowie z NaszymDziennikiem.pl, że inicjatorzy ustawy mają nadzieję, iż „uda się przeprowadzić rzetelną, merytoryczną dyskusję na temat aborcji”.
– Nie zależy nam tak bardzo na szybkości prowadzonych nad projektem prac, lecz na prawdziwej debacie. W poprzednich latach próbowaliśmy zdobywać konkretne informacje: ile dzieci w Polsce jest abortowanych i z jakich wskazań; czy są urodzenia żywe z zabiegów aborcji. Dotychczas zasłaniano się niewiedzą, twierdząc, że takich danych się nie zbiera. Tymczasem wiemy, że informacje te można pozyskać m.in. z kartotek szpitalnych. Chcemy wyciągnąć na światło dzienne te dane – wyjaśniła nasza rozmówczyni i jednocześnie zaznaczyła, że aby przeprowadzić rzetelną dyskusję, trzeba mieć „wiedzę o stopniu danego zjawiska”.
– Bardzo często podczas dyskusji o aborcji wyciągane są ekstremalne przypadki, wskazujące, że aborcja jest potrzebna. My obawiamy się, że życia pozbawia się głównie dzieci, u których podejrzewa się wady genetyczne, w tym przede wszystkim zespół Downa lub zespół Turnera. Nie są to choroby śmiertelne. Nie uniemożliwiają one kontaktu z takim człowiekiem, czy też osiągnięcia przez niego pewnego poziomu życia pozwalającego mu na funkcjonowanie w społeczeństwie – dodała Kaja Godek.
Zanim obywatelski projekt trafił pod obrady, już pojawiły się głosy o jego odrzuceniu. – Posłowie Sojuszu Lewicy Demokratycznej (SLD) próbują zastraszyć nas i zapowiedzieli, że już w pierwszym czytaniu będą wnioskowali o odrzucenie naszego projektu. Mamy nadzieję, że obywatelski projekt zostanie skierowany do prac w odpowiedniej komisji i będzie możliwa rzetelna dyskusja, która pomoże przekonać posłów, że nasz projekt jest dobry – podkreśliła pełnomocnik Komitetu Inicjatywy Ustawodawczej „Stop Aborcji”.
Ponadto nasza rozmówczyni wyraziła żal, że posłowie SLD w ten sposób traktują projekt obywatelski. – Zapowiedź odrzucenia naszego projektu już w pierwszym czytaniu jest niejako powiedzeniem polskiemu społeczeństwu „nie interesujecie nas”, „to, co mówicie, czego chcecie dla nas, nie jest ważne i nie będziemy się tym w ogóle zajmować” – stwierdziła Kaja Godek, dodając, że „SLD i zwolennicy aborcji są mniejszością, więc mam nadzieję, że posłowie zajmą się naszym projektem”.
Po sprawdzeniu przez Biuro Legislacyjne Kancelarii Sejmu oraz Biuro Analiz Sejmowych obywatelskiemu projektowi ustawy zostanie nadany projekt druku sejmowego, a pierwsze czytanie odbędzie się na jednym z trzech najbliższych posiedzeń Sejmu (28-30 sierpnia, 11-13 września lub 25-27 września).
Izabela Kozłowska