Znak młodego pielgrzymującego Kościoła
Wtorek, 23 lipca 2013 (16:23)Z Grzegorzem Pindelskim, wieloletnim uczestnikiem Światowych Dni Młodzieży oraz współpracownikiem Krajowego Biura Organizacyjnego ŚDM w latach 2009-2011, rozmawia Izabela Kozłowska
Światowe Dni Młodzieży z każdym kolejnym spotkaniem cieszą się niesłabnącą popularnością. Z czego wynika fenomen tego ogólnoświatowego spotkania młodych?
– Światowe Dni Młodzieży są pewnego rodzaju drogą, na której kolejne międzynarodowe spotkania stanowią przystanki ewangelizacyjne. Wchodząc głębiej w ideę tych spotkań, wśród młodych może zrodzić się odpowiedź na głęboką potrzebę powstałą w sercu i znajdującą swój wyraz w życiu Kościoła pielgrzymującego oraz misyjnego. Stając się nadzieją Kościoła, są świadomi tego, że zostają obdarzeni w ten sposób zaufaniem i zachętą do budowania oraz ewangelizowania świata, opartego na trwałych wartościach. Nie tylko są ewangelizatorami, ale sami stają się żywymi głosicielami niosącymi Dobrą Nowinę do swoich rówieśników, także do tych, którzy kroczą na obrzeżach Kościoła lub są poza nim i nie słyszeli jeszcze Ewangelii. Doświadczenie bezpośredniej rozmowy, modlitwy czy wspólnego uczestnictwa w Eucharystii i spotkaniach artystycznych w ramach Festiwalu Młodych umożliwia młodym wzajemny kontakt, wymianę poglądów kulturowych, dzielenie się świadectwem wzrostu swojej wiary w Chrystusa. Niekiedy właśnie przy okazji takich rozmów dokonywane są życiowe wybory związane z ukierunkowaniem swojego celu w życiu i poszukiwaniem tego, co ważne dla prawidłowego kształtowania światopoglądu młodego chrześcijanina.
Ojciec Święty w młodych ludziach dostrzegał nadzieję na lepszy świat, bez względu na ich wyznanie, miejsce zamieszkania czy status społeczny. Wszyscy oni bowiem zaczynają swoją wędrówkę przez życie z tymi samymi uniwersalnymi pytaniami i wątpliwościami: jaki sens ma moje życie? Jaką wartość ono przedstawia? Jakie jest moje powołanie? To tylko niektóre z tych zasadniczych zagadnień dotyczących sensu istnienia. Stąd tak ważne jest, aby wyjazdy na ŚDM nie były traktowane tylko czysto turystycznie i poznawczo, ale by wiązały się z podjęciem pielgrzymki, na którą zaprasza Ojciec Święty. Pielgrzymki będącej być może początkiem bądź etapem na drodze dochodzenia do bliskiej relacji z Chrystusem. Służy temu okres przygotowań, który warto rozpocząć już na kilka miesięcy przed wyjazdem, organizując spotkania, dyskusje, dzielenie się świadectwem, modlitwę, słuchanie relacji z poprzednich spotkań, jak również stawianie sobie pytań: po co jadę na ŚDM i czy mam konkretną intencję, z którą wyruszam w drodze na spotkanie młodych?
Jak przez te wszystkie lata zmieniały się Światowe Dni Młodzieży?
– Wszystko rozpoczęło się w 1984 r. z okazji Jubileuszowego Roku Odkupienia. Ojciec Święty Jan Paweł II zaprosił młodych do siebie, do Rzymu. Rok później w Niedzielę Palmową w Rzymie zgromadziła się młodzież całego świata. To właśnie tu rozpoczął się wielki i nowy dialog współczesnej młodzieży z Kościołem, który choć ma już ponad 2000 lat, jest ciągle młody poprzez świeżość i nowość swego nauczania. Młodzi przybyli tłumnie na spotkanie. Tak narodziły się Światowe Dni Młodzieży. Potem szlak pielgrzymowania młodych przenosił się w różne miejsca świata: Rzym, Buenos Aires, Santiago de Compostela, Częstochowa, Denver, Manila, Paryż, ponownie Rzym, Toronto, Kolonia, Sydney, Madryt – to miejsca spotkań międzynarodowych, które odbyły się do tej pory. Rokrocznie – w Niedzielę Palmową – młodzi spotykają się także u boku swoich biskupów diecezjalnych, w swoich kościołach lokalnych, aby odkrywać i wyznawać wiarę w Chrystusa oraz utrwalać ją we wspólnocie Kościoła. Jan Paweł II nazwał Światowe Dni Młodzieży momentami uprzywilejowanymi i wydarzeniami opatrznościowymi dla Kościoła i świata.
Pierwsze międzynarodowe obchody ŚDM trwały tylko kilka dni. Stopniowo, przy okazji spotkań w kolejnych krajach, które były gospodarzami ŚDM, włączano do programu nowe wartościowe wydarzenia. Od ŚDM w Paryżu w 1997 rozszerzono program o tzw. Dni w diecezjach, podczas których młodzież przebywała na terenie całej Francji, uczestnicząc w wydarzeniach poszczególnych diecezji. Przy okazji ostatnich ŚDM w Madrycie w 63 diecezjach Hiszpanii w spotkaniach uczestniczyło prawie 300 tysięcy młodych ludzi z ponad 135 krajów. Ten etap swoistego przygotowania na spotkanie z Papieżem stopniowo przybrał formę Tygodnia Misyjnego, który w tym roku odbył się w diecezjach brazylijskich. W jego religijny, kulturalny i społeczny program zaangażowały się poszczególne diecezje, przygotowując Msze św., modlitwy, spotkania, koncerty, projekty angażujące lokalne środowisko Kościoła oraz zwiedzanie sanktuariów i wybranych miejsc w danym regionie.
Święto młodych – zapoczątkowane przez Jana Pawła II, trwające nieustannie od 28 lat – stało się już nie tylko rytuałem czy tradycją, ale inicjatywą pobudzającą ciągle nowych młodych uczestników i włączającą ich jako aktywnych budowniczych Kościoła powszechnego, patrzących z nadzieją w przyszłość.
Co najbardziej utkwiło Panu w pamięci po ostatnich ŚDM, w których Pan uczestniczył i czego możemy spodziewać się po tegorocznych?
– Ostatnie Światowe Dni Młodzieży w Madrycie, w sierpniu 2011 roku, w których uczestniczyłem, uświadomiły mi, jak ważne jest nieustanne budowanie podstaw swojej wiary i sięganie do jej korzeni. Pokazały, że w zlaicyzowanej Europie potrzeba młodych katolików, którzy staną w obronie swojej wiary i będą swoim doświadczeniem życia wskazywać na Tego, w którego wierzą, zachęcając przy tym innych młodych do wejścia na drogę, jaką ma dla nich Bóg. ŚDM jednoczą również młodzież pod względem kulturowym i społecznym, burząc bariery i granice, które sztucznie stawiane są przez współczesny świat. Mogłem poczuć się cząstką Kościoła młodych, wielkiej wspólnoty, która mimo różnych języków, tradycji, kultur ma coś, co ją łączy – wiarę w Jezusa Chrystusa.
W pamięci zapadły mi słowa Papieża, które skierował do młodych w Madrycie podczas sobotniego wieczornego czuwania:
„Drodzy przyjaciele, niech żadne nieszczęście was nie paraliżuje! Nie lękajcie się świata ani przyszłości, ani swej słabości. Pan pozwolił wam żyć w tej chwili dziejowej, aby dzięki waszej wierze nadal rozbrzmiewało Jego imię na całej ziemi”.
W szczególny sposób zapamiętałem je wtedy, gdy razem z prawie 2 milionami młodych słuchałem ich na czuwaniu modlitewnym z Ojcem Świętym.
Hasłem tegorocznych ŚDM są słowa: „Idźcie i nauczajcie wszystkie narody”. Wierzę w to, że misyjny charakter tych słów będzie także widoczny w duchowych owocach, jakie mam nadzieję zrodzą się wśród uczestników spotkania w Rio de Janeiro.
W Roku Wiary i w czasach nowej ewangelizacji udział w ŚDM w Brazylii może być konkretną odpowiedzią daną Panu i naszym małym wkładem w wielkie dzieło misyjności Kościoła, które tak mocno prowadzi obecny Papież Franciszek.
Jestem przekonany, że obecność ponad 2 mln młodzieży z całego świata będzie widocznym znakiem młodego pielgrzymującego Kościoła.
Dziękuję za rozmowę.
Izabela Kozłowska