Rząd nie ma recepty na kryzys
Wtorek, 23 lipca 2013 (15:15)Niestety, nowelizacja budżetu w tym momencie jest nieuchronna, gdyż spadają dochody budżetowe. Pytanie jest jednak inne: czy cięcia budżetowe, które zapowiadają premier Donald Tusk i minister Jacek Rostowski, są właściwe.
Jak na razie nie znamy szczegółów dotyczących tych cięć, jednakże jestem osobiście zdecydowanie przeciwny wszelkim cięciom w wydatkach, gdyż cięcia w dłuższej perspektywie osłabią gospodarkę.
Jeżeli spadły dochody państwa, trzeba się zastanowić nad przyczynami zmniejszenia wpływów do budżetu. I tu niestety nie widać działań ministra Rostowskiego, który podjąłby skuteczne próby zapobieżenia mechanizmom prowadzącym do spadku dochodów do budżetu.
Zauważmy, że zmiany w podatku od towarów i usług nie są rozwiązaniem problemów polskiej gospodarki, gdyż okazuje się, że wyłudzenia i straty spowodowane przez te zmiany są bardzo wysokie. Mimo że te zmiany nie przynoszą pozytywach efektów, to jednak koalicja forsuje takie zmiany w ustawie o podatku VAT, które w efekcie prowadzą do zmniejszenia wpływu z tego tytułu do budżetu. Rząd niestety nie ma skutecznych recept na te problemy w gospodarce, które występują obecnie, a jedynie wprowadza doraźne rozwiązania.
Pamiętajmy, że deficyt jest normalnym zjawiskiem, ale w pewnych określonych granicach. Natomiast rosnący deficyt i w wyniku tego rosnący dług publiczny są skutkami, a nie przyczynami kryzysu. Trzeba sięgać do przyczyn, które są w sferze produkcji przemysłowej, motywacji inwestowania przedsiębiorców, spadku konsumpcji oraz możliwościach wydatkowych gospodarstw domowych. Dodam jednocześnie, że jeśli rząd zapowiada cięcia wydatków budżetowych, to to w perspektywie czasu osłabi popyt i koniunkturę gospodarczą.
not. MM
Prof. dr hab. Jerzy Żyżyński, poseł PiS, profesor Wydziału Zarządzania Uniwersytetu Warszawskiego
Prof. dr hab. Jerzy Żyżyński