• Sobota, 14 marca 2026

    imieniny: Leona, Matyldy, Jarmiły

Aborcja przyczyną wcześniactwa

Wtorek, 23 lipca 2013 (02:05)

Naukowcy potwierdzają związek między aborcją a ryzykiem przedwczesnego porodu.

Przeanalizowano dane z archiwów oddziałów położniczych szkockich szpitali z lat 1980-2008. Odnotowuje się w nich porody, komplikacje porodowe, wcześniejszą historię medyczną rodzących kobiet. Korelacja między przedwczesnym porodem a zabiciem dziecka z poprzedniej ciąży jest oczywista. Jest to kolejne ryzyko związane z aborcją, którego istnieniu zaprzeczają nie tylko ruchy proaborcyjne jak Planned Parenthood, ale także Światowa Organizacja Zdrowia (WHO).

Jak wskazuje dr Byron Calhoun, ginekolog z Narodowego Instytutu Obrońców Życia i Rodziny, także czasopisma medyczne bagatelizowały dotychczasowe wyniki badań na ten temat. – Ofiarami takiego nieodpowiedzialnego dzien- nikarstwa są miliony kobiet niepoinformowanych o ryzyku związanym z aborcją, które potem musiały się zmierzyć ze śmiercią zbyt wcześnie urodzonego dziecka albo z nieuleczalnymi chorobami związanymi z wcześniactwem – mówi.

Wbrew tym doniesieniom Planned Parenthood wciąż używa jako argumentu na rzecz legalizacji i upowszechnienia zabijania dzieci w prenatalnej fazie życia rzekomego bezpiecznego dla kobiety przebiegu procedur aborcyjnych. Według przedstawicieli PP, żadna amerykańska instytucja medyczna nie stwierdza związku między aborcją a nieterminowym porodem.

WHO szacuje na milion rocznie liczbę dzieci umierających z powodu komplikacji przy przedwczesnym porodzie. Wskazuje też na szereg zaburzeń fizycznych i psychicznych, na jakie narażone są dzieci, które udaje się uratować. Ale jednocześnie organizacja stwierdza, że o mechanizmach powodujących samoistne wcześniejsze zakończenie ciąży „wiadomo bardzo mało, przez co przedwczesne porody będą się powtarzać i nie ma jak im zapobiec”. Raport milczy na temat aborcji jako czynnika ryzyka w tym wypadku.

Zasadniczą przyczyną trudności z donoszeniem kolejnej ciąży u kobiet, które poddały się aborcji, są uszkodzenia chirurgiczne narządów rodnych podczas tego zbrodniczego zabiegu.

Piotr Falkowski, lifesitenews.com