• Środa, 1 kwietnia 2026

    imieniny: Grażyny, Hugona, Zbigniewa

W domu porucznika Przybyłowskiego

Wtorek, 23 lipca 2013 (02:00)

Pod patronatem „Naszego Dziennika”

Zakończył się III Rajd Motocyklowy „Żołnierze Wyklęci – Pamiętamy”. W wyprawie śladami walk żołnierzy antykomunistycznego podziemia wzięło udział ponad pięćdziesięciu motocyklistów.

– Jechaliśmy śladami żołnierzy walczących na północno-zachodnim Mazowszu, na ziemiach dobrzyńskiej i sierpeckiej. Docieraliśmy do różnych miejsc związanych z działaniami podziemia antykomunistycznego – relacjonuje w rozmowie z „Naszym Dziennikiem” Leszek Rysak, komandor rajdu. Grupa motocyklistów próbowała dotrzeć do pamięci o wszystkich oddziałach, jakie w latach 1945-1956 operowały na tych terenach.

Rajd szlakiem żołnierzy wyklętych był trzecim z kolei –przedsięwzięcie odbywa się od 2011 roku, kiedy to motocykliści udali się w miejsca związane z działaniami 5. Wileńskiej Brygady AK mjr. Zygmunta Szendzielarza „Łupaszki” na Podlasiu i Pomorzu.

W sposób szczególny przywołano wówczas także pamięć Danuty Siedzikówny „Inki” w Narewce i Gdańsku oraz Zdzisława Badochy „Żelaznego” w Czerninie pod Sztumem. III Rajd Motocyklowy „Żołnierze Wyklęci – Pamiętamy” rozpoczął się w godzinach wieczornych w Bętlewie (gmina Wielgie, powiat Lipno) w miniony piątek, zainicjowało go wspólne ognisko.

Następnego dnia odbyła się III motocyklowa gra historyczna – o szczegółach uczestnicy jednak nie chcą się wypowiadać – oraz ognisko podsumowujące. W niedzielę, w ostatnim dniu rajdu, motocykliści pojazdami udekorowanymi biało-czerwonymi flagami udali się w uroczystej paradzie do Dobrzynia nad Wisłą, gdzie w samo południe w kościele pw. Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny wzięli udział w uroczystej Mszy Świętej. Tego samego dnia wieczorem nastąpiło zakończenie rajdu.

W Bętlewie uczestników rajdu gościła pani Bożena Przybyłowska. Jej ojciec, porucznik Jan Przybyłowski „Onufry”, został zamordowany przez komunistów w więzieniu mokotowskim przy ulicy Rakowieckiej w Warszawie. Ciało oprawcy ukryli prawdopodobnie na powązkowskiej Łączce.

– Atmosfera była niesamowita. Niesamowite było samo miejsce i osoba pani gospodyni, która nas przyjmowała bardzo ciepło, całym sercem – opowiada Rysak.

Represje komunistyczne dotknęły nie tylko ojca Przybyłowskiej. Więziona była również żona por. Jana Przybyłowskiego, która urodziła w celi dziecko.

– Żołnierze wyklęci byli ludźmi niezłomnymi, którzy po latach wojny nie złożyli broni, ale bili się dalej z okupantem komunistycznym. Byli straszliwie prześladowani i masakrowani. Tylko niektórzy cudem przeżyli ubeckie katownie. Rajd szlakiem żołnierzy wyklętych jest elementem kultywowania pamięci o tych ludziach. Jego celem jest przypominanie tych zdarzeń – komentuje Wiktor Węgrzyn, prezes Stowarzyszenia Międzynarodowy Motocyklowy Rajd Katyński.

– Władze robią wszystko, by to, co polskie, co piękne, co szlachetne albo przemilczeć, albo opluć. To się dzieje od dwudziestu lat. Wszystkie nasze rajdy, które mają na celu przypomnienie prawdziwej historii naszego kraju, są niestety z reguły przemilczane. Trzeba jednak robić wszystko, co się da, co służy przywracaniu godności naszego Narodu. I temu służy właśnie ów rajd pamięci żołnierzy wyklętych – dodaje nasz rozmówca.

Anna Ambroziak