• Poniedziałek, 16 marca 2026

    imieniny: Hilarego, Izabeli, Herberta

W poszukiwaniu Boga i drugiego człowieka

Poniedziałek, 22 lipca 2013 (22:04)

Z o. Piotrem Reiznerem, gwardianem klasztoru Franciszkanów i kustoszem sanktuarium Męki Pańskiej i Matki Bożej w Kalwarii Pacławskiej, rozmawia Mariusz Kamieniecki

 

Proszę Ojca, rozmawiamy w drugim dniu Franciszkańskich Spotkań Młodych w Kalwarii Pacławskiej. Czym jest to wydarzenie?

– Franciszkańskie Spotkania Młodych to cykliczna impreza, która na Kalwarii Pacławskiej odbywa się nieprzerwanie od 25 lat. W br. przeżywamy 26. edycję. Nazwa spotkania bardzo dobrze odpowiada charakterystyce tego wydarzenia, ponieważ nie są to rekolekcje, ale jest to spotkanie człowieka z Panem Bogiem, człowieka z Maryją, człowieka z drugim człowiekiem. Jest to także spotkanie człowieka z samym sobą, co jest bardzo istotne z jednej strony, niestety jednocześnie bywa dziś bardzo trudne. Specjalnie podkreślam, że nie są to rekolekcje, choć to spotkanie tak naprawdę ma formę rekolekcji. W każdym dniu jest bowiem kilka punktów kulminacyjnych: Eucharystia, nabożeństwo, spotkania z ciekawymi ludźmi i konferencja. Są także formy niezwiązane z przeżywaniem rekolekcji, jak chociażby koncert w wykonaniu dobrych muzyków chrześcijańskich, występ kabaretu, który w br. będzie reprezentował Ireneusz Krosny, występ Teatru „A” z Gliwic, czy wreszcie pokazy filmowe w Kinie pod Chmurką.

Jak duża grupa młodzieży przybyła w tym roku na Kalwarię Pacławską?

– Ostateczna i pełna liczba uczestników tegorocznych Spotkań Młodych będzie znana za kilka dni. Jednak już dzisiaj z całą odpowiedzialnością możemy powiedzieć, że liczba tysiąca uczestników zostanie przekroczona. Są tu młodzi ludzie z całej Polski, począwszy od Wrocławia poprzez Warszawę, Kraków. Oczywiście jest młodzież z Podkarpacia, m.in. z Jasła, Krosna i wielu innych miejscowości. Zagranicę reprezentuje młodzież z Ukrainy i z Czech.

O czym świadczy tak liczny udział młodzieży w tym przedsięwzięciu…?

– Młodzież jest głodna głębi i szuka czegoś więcej, niż oferuje współczesny świat. Od wielu lat oddalamy się od spotkań o charakterze rozrywkowych w kierunku spotkań, gdzie kładziemy nacisk na wiarę i jej pogłębienie. Przyznam, że na początku obawialiśmy się, czy młodzież, która z reguły nastawiona jest na przeżywanie przyjemności, zabawę, oglądanie filmów, czy też słuchanie muzyki i skakanie na koncertach, zaakceptuje zaproponowaną przez nas koncepcję. Tymczasem okazuje się, że młodzież potrzebuje, łaknie doświadczenia żywej wiary, spotkania żywego Boga. Dla mnie sprawdzianem są nie tylko poszczególne punkty programu, o których wspomniałem, ale także to, że Kaplica Adoracji Najświętszego Sakramentu, gdzie przez cały czas w olbrzymiej dwuipółmetrowej monstrancji jest obecny Chrystus, nigdy nie jest pusta. Właściwie cały czas gromadzi się tu młodzież, także w nocy kaplica jest pełna modlących się. Wczoraj byłem tam ok. godz. 3.30 i kaplica była wypełniona modlącą się młodzieżą. To dowodzi, że ci ludzie są spragnieni Boga i szukają czegoś więcej.

Podczas tegorocznych spotkań szczególny nacisk kładziemy na to, aby odnaleźć Boga, który jest Ojcem. Takie zresztą jest przesłanie Roku Wiary. O tym traktuje też encyklika „Lumen fidei” autorstwa dwóch Papieży: Benedykta XVI i Franciszka, która jest niezwykłą katechezą o nieprzemijającym pięknie i aktualności chrześcijańskiej wiary.

Co oznacza hasło „Projekt Mesjasz – Tabor”, pod którym odbywają się 26. Franciszkańskie Spotkania Młodych?               

– Projekt Mesjasz – to hasło szablonowe. Projekt – ponieważ planujemy doprowadzić kiedyś do końca te spotkania, choć nie wiemy, kiedy to będzie. Zależy nam jednak, aby każdy z uczestników w swoim życiu, na tej drodze odnalazł Chrystusa. Natomiast Tabor, bo podczas każdego ze spotkań przeżywamy inny etap doświadczenia Mesjasza. W tym roku postanowiliśmy wdrapać się na Górę Przemienienia, aby doświadczyć Chrystusa, który przemienia się wobec nas, a więc pokazuje swoje Bóstwo. Chcemy wejść na Górę Przemienienia, aby doświadczyć także naszego, ludzkiego przemienienia i nabrać sił do tego, aby z niej zejść i tak jak uczniowie Pana Jezusa przeżyć swoją Golgotę, swoją Kalwarię i doświadczyć miłości Boga.

Każdy dzień spotkań to inny etap tego doświadczenia…

– W pierwszym dniu trwaliśmy u podnóża Góry Przemienienia, patrząc na nią jako na Górę Wyzwania, mówiąc o tym, że jesteśmy gotowi na nią wejść. Dzisiaj było nabożeństwo otwarcia, zdjęcia masek, jutro będzie nabożeństwo wejścia i obecności, w środę nabożeństwo spotkania i przemienienia, a w czwartek nabożeństwo zadomowienia. Z kolei w piątek nabożeństwo zejścia, a więc i rozesłania.

Przeżywanie własnej Kalwarii w sanktuarium pasyjno-maryjnym ma chyba szczególną wymowę…?

– Mamy świadomość, że każdy z uczestników spotkań dopiero wejdzie na swoją Kalwarię. Tą Kalwarią jest często rodzina, obowiązki, szkoła, dom, wreszcie wyzwania współczesnego świata. Dlatego zaplanowaliśmy, żeby w tym roku Kalwaria Pacławska stała się Górą Tabor. Obrazując doświadczenie Chrystusa i mówiąc wprost, żeby każdy z goszczących tu młodych ludzi nabrał sił, aby zmierzyć się ze swoimi życiowymi Golgotami, ze swoimi Kalwariami, których w życiu pewnie im nie brakuje.

Podczas poprzednich Franciszkańskich Spotkań Młodych były już śluby, chrzty, święcenia kapłańskie, w tym roku będzie bierzmowanie…

– Rzeczywiście, będzie sakrament bierzmowania, i to dość specyficzny,  bierzmowani będą bowiem przedstawiciele franciszkańskich ośrodków leczenia uzależnień w Chęcinach i w Pałęgach. Do sakramentu bierzmowania, którego udzieli biskup Stanisław Jamrozek z Przemyśla przystąpią osoby, które na co dzień mierzą się ze sobą, z nałogami i z własnymi słabościami, którzy zostali przygotowywani, aby ten sakrament – widzialny znak niewidzialnej łaski Boga, przeżyć podczas Spotkań Młodych. Nie są to osoby w wieku gimnazjalnym, ale starsze, o których można powiedzieć, że w swoim życiu przeszły Golgotę.

Dziękuję za rozmowę.