• Piątek, 20 marca 2026

    imieniny: Eufemii, Klaudii, Kiry

Finanse poza kontrolą rządu

Poniedziałek, 22 lipca 2013 (17:05)

Eurostat podał, że polski dług publiczny, liczony według metodologii ESA95, w pierwszym kwartale 2013 roku wyniósł 57,3 proc. PKB.

Przypomnę, że metodologia unijna obejmuje cały dług publiczny Polski, także ten, który znajduje się w Krajowym Funduszu Drogowym. Według metodologii krajowej, dług ze wspomnianego funduszu nie jest zaliczany do długu publicznego. Wynika to z tego, że minister finansów Jacek Rostowski odpowiednią ustawą wyprowadził Krajowy Fundusz Drogowy poza system finansów publicznych.

Z kolei dla Unii Europejskiej nie ma to żadnego znaczenia i zobowiązania tego funduszu są wliczane do ich danych. W związku z tym dług liczony metodą unijną jest przynajmniej o 3 proc. PKB wyższy niż ten liczony metodą krajową.

Dane podane przez Eurostat pokazują, że w I kwartale 2013 roku dług publiczny w Polsce wyraźnie wzrósł. Na koniec 2012 roku wynosił 56,1 proc. PKB, a obecnie wzrósł o 1,2 pkt procentowych do 57,3. Oznacza to, że dług publiczny liczony metodą unijną znacząco przekroczył 900 miliardów złotych.

Gdybyśmy stosowali do obliczeń metodę unijną, wówczas okazałoby się, że nasz dług publiczny przekroczył już nie tylko pierwszy próg ostrożnościowy, o którym mówi się przy okazji zmiany ustawy o finansach publicznych, ale także przekroczył drugi próg ostrożnościowy.

Gdybyśmy przyjmowali tę metodologię, oznaczałoby to, że na następny rok budżet państwa musiałby być uchwalony bez deficytu, a skoro tegoroczny budżet po nowelizacji zakończy się deficytem w wysokości ponad 50 mld zł, to trudno sobie wyobrazić, aby rząd był w stanie przedłożyć na następny rok taki projekt budżetu. Oznaczałoby to bowiem dramatyczne cięcia we wszystkich dziedzinach, w szczególności tych społecznych. Prawdopodobnie oznaczałoby to konieczność obniżenia emerytur i rent, czyli uderzenie po kieszeni najbiedniejszych.

Wszystko to pokazuje w jak dramatycznej sytuacji znalazły się polskie finanse publiczne pod rządami Platformy Obywatelskiej. Informacje docierające do nas z różnych stron są bardzo niepokojące. Możemy spodziewać się reakcji ze strony Komisji Europejskiej. Przypomnę, że minister Rostowski w programie konwergencji, który corocznie wysyła do Brukseli, zobowiązał się, że deficyt sektora finansów publicznych będzie niższy niż 3 proc. PKB na koniec 2012 roku. Już wiemy, że po nowelizacji budżetu w 2013 roku będzie on sięgał 4,5 proc. PKB.

Wszystkie dane i wskaźniki wyraźnie nam pokazują, że rządzący utracili kontrolę nad sytuacją w finansach publicznych. Dramatycznie spadają dochody budżetowe, przede wszystkim chodzi o dochody podatkowe. W tym roku dochody budżetowe będą niższe o 30 mld zł od tych zaplanowanych.

W sytuacji kiedy nie ma, jak wyraźnie ograniczyć wydatków budżetowych, mamy do czynienia z automatycznie powiększającym się deficytem, który natychmiast odkłada się w długu publicznym. To wszystko potwierdza dramatyzm, w jakim znaleźliśmy się po sześciu latach rządów Donalda Tuska i jego ekipy.

Not. IK


Dr Zbigniew Kuźmiuk – ekonomista, poseł Prawa i Sprawiedliwości, członek sejmowej Komisji Finansów Publicznych.

dr Zbigniew Kuźmiuk