Niedzielny wypoczynek Dream Trip
Poniedziałek, 22 lipca 2013 (10:33)Pod patronatem „Naszego Dziennika”
Relacja z 6. dnia rowerowej wyprawy 12 osób z grupy Dream Trip, które pielgrzymują do Fatimy w intencji Ojczyzny
„Ale za to niedziela, ale za to niedziela, niedziela będzie dla nas...” – te słowa najlepiej oddają zachowanie grupy tego dnia. Dziś pobudka wyjątkowo wypadła o... godz. 8.00 Tyle snu... wow!
Dzień rozpoczęliśmy od Mszy Świętej w tutejszym kościele, obok którego mieszkamy. Była to Eucharystia wyjątkowa. Nie, nie przez to, że była po niemiecku i niewiele rozumieliśmy, ale dlatego, że ksiądz – nasz gospodarz, odprawił ją z ogromną pasją i zaangażowaniem. Zostaliśmy na niej serdecznie przywitani.
Po Mszy Świętej... nadszedł czas na... no właśnie na co? Jak dziwnie czuliśmy się, gdy uświadomiliśmy sobie, że nie trzeba się nigdzie spieszyć, nie trzeba pedałować... na szczęście szybko okazało się, że mamy jednak masę zajęć. Rozpoczęło się od masaży, następnie pranie, później obiad w mieście fundowany przez księdza Adama. Następnie Bartek, Konrad i Artur wybrali się na minigolfa, a reszta poszła na lody.
Po wszystkim przyszedł czas na rozmowę... Każdy z nas miał czas na to, żeby powiedzieć, co jest nie tak. O dziwo, bardzo niewiele było tego „nie tak”. Muszę przyznać, że ksiądz Adam – czyli szef (jakby ktoś nie wiedział)- bardzo dobrze prowadzi całą grupę. W czasie rozmowy dołączył do nas gospodarz, z którym dobre pół godziny rozmawialiśmy... Pomiędzy wieloma lżejszymi tematami otarliśmy się nawet o dyskusje ideowe (nie, spokojnie nasz niemiecki, nie stoi na takim poziomie, próbowaliśmy po angielsku).
Później wybraliśmy się na pizze, a Sylwia i Konrad skorzystali z dobrodziejstwa basenu. Teraz czas porządkowania i pakowania.
Źródło: oficjalne konto Dream Trip na Facebooku