• Poniedziałek, 16 marca 2026

    imieniny: Hilarego, Izabeli, Herberta

Tydzień młodzieży

Poniedziałek, 22 lipca 2013 (02:00)

Cała Ameryka Południowa z ogromnym entuzjazmem oczekuje na pierwszą zagraniczną pielgrzymkę Ojca Świętego. Dziś powrót ks. kard. Jorge Mario Bergoglio na rodzinny kontynent po wyborze na Stolicę Piotrową stanie sie faktem.

– „Panie, co powinienem uczynić w moim życiu?”, „Jaka jest moja droga?” – te pytania – jak mówił wczoraj Ojciec Święty podczas spotkania z wiernymi na placu św. Piotra – powinni zadawać sobie młodzi ludzie.

– Myślę, że ten czas można nazwać tygodniem młodzieży – mówił Papież, wskazując, że protagonistami zbliżającego się wielkiego święta, które zapewne stanie się dla świata niezwykłym świadectwem głębi wiary i młodości Kościoła, będą ci, którzy przyjadą do Brazylii.

Dziękując za życzenia „buon viaggio” (dobrej podróży), jakie wierni napisali na transparencie trzymanym w niedzielne południe na placu św. Piotra, Ojciec Święty prosił o wsparcie duchowe i modlitewne na czas pielgrzymowania. Papież wyrusza z Rzymu do Rio de Janeiro dziś rano. Dotrze tam o godz. 21.00 (naszego czasu).

W minionym tygodniu w intencji tej pielgrzymki Franciszek modlił się wraz z Benedyktem XVI. Natomiast w sobotę wieczorem niespodziewanie nawiedził Bazylikę Matki Bożej Większej w Rzymie. Tu, przed wizerunkiem Matki Bożej Salus Populi Romani, Franciszek powierzył opiece Maryi swoją pierwszą zagraniczną podróż apostolską i młodzież z całego świata. Trzeba też podkreślić, że w środę, jeszcze przed oficjalnym spotkaniem z młodymi, Franciszek złoży hołd Matce Bożej Patronce Brazylii w sanktuarium w Aparecida.

Radość całego kontynentu

Podróż Papieża do Brazylii to radość dla całego kontynentu, z którego pochodzi Franciszek.

– Mieszkańcy Ameryki Łacińskiej mają często niewiele, ale chętnie i z wielką radością się tym dzielą, dlatego przebywanie pośród nich jest pięknym doświadczeniem, doświadczeniem entuzjazmu przeżywanej wiary – mówi o. Cesare Cìceri, włoski misjonarz, proboszcz Botafogo, która gości młodych pielgrzymów przybyłych na spotkanie z Ojcem Świętym.

W ich przyjęcie zaangażowała się cała parafia. Tak jest od tygodnia we wszystkich diecezjach brazylijskich. Niewątpliwie Brazylia, ale i cały kontynent jest symbolem radosnej, żarliwej wiary.

– Pobożność ludowa, religijność naszych narodów jest inna od tej europejskiej, to żywa wspólnota Kościoła, która czyni go radosnym, rozśpiewanym, barwnym, pełnym ekspresji – wskazuje w rozmowie z „Naszym Dziennikiem” o. Anísio Tavares, redemptorysta posługujący w Aparecidzie.

Dysproporcje ekonomiczne

Trzeba jednak pamiętać, że Brazylia to rzeczywistość mająca dwa oblicza, także społeczne: bogatych metropolii i ubogich faweli. W samym tylko Rio tych ostatnich jest ponad 700. Niestety są one też częstym elementem krajobrazu w całej Ameryce Łacińskiej. I chociaż bogaci postrzegają je jedynie jako siedliska przestępczości, narkomanii, Kościół nie zapomina o ubogich, przywracając im głos. W minionym czasie było też wiele manifestacji i protestów, które miały zwrócić uwagę na trudną sytuację społeczną.

– Jest ona bardzo skomplikowana. Praktycznie na obszarze całego kontynentu istnieją duże dysproporcje ekonomiczne, co generuje wiele ubóstwa – wyjaśnia o. Anísio Tavares. – To wydaje się paradoksem w kraju, który ma bogactwa naturalne – dodaje.

Z tygodniową wizytą Ojca Świętego w Brazylii Kościół na całym kontynencie łączy wiele nadziei. Jak podkreśla o. Tavares, przede wszystkim chodzi o umocnienie wiary, nadzieję dla ubogich i powrót do wspólnoty tych, którzy z różnych powodów odchodzą od Kościoła katolickiego. Brazylijski kapłan zauważa, że Papież z Ameryki Łacińskiej, doskonale znający rzeczywistość Kościoła, może być impulsem do zaangażowania w jego życie wielu osób.

– Ojciec Święty to człowiek, który w sercu ma szczególnie tych, którzy cierpią i są ubodzy. Sądzę, że będzie to wielkie wyzwanie dla nas wszystkich – mówi o. Anísio Tavares.

Agnieszka Gracz