• Środa, 1 kwietnia 2026

    imieniny: Grażyny, Hugona, Zbigniewa

Arena bez Wołynia

Sobota, 20 lipca 2013 (02:00)

Organizator meczu Lechia Gdańsk – FC Barcelona odmówił kibicom prezentacji wystawy upamiętniającej ofiary rzezi wołyńskiej.

 

O ekspozycję upamiętniającą ofiary ukraińskiego ludobójstwa na polskich Kresach zabiegało Stowarzyszenie Kibiców Lechii Gdańsk „Lwy Północy”.

Mecz miał się odbyć już dziś na gdańskim stadionie PGE Arena, którego głównym użytkownikiem jest klub piłkarski Lechia Gdańsk. W ostatniej chwili został jednak odwołany przez FC Barcelonę ze względu na nawrót choroby nowotworowej jej trenera Tito Vilanovy i rezygnację szkoleniowca z zajmowanej funkcji.

Organizator meczu Tomasz Rachwał, prezes agencji Polish Sport Promotion, nie wyraził zgody na urządzenie wystawy poświęconej ofiarom Wołynia. Agencja tłumaczyła odmowę m.in. tym, że nie chce podczas meczu żadnych „elementów politycznych”, a za taki uznała przekaz ekspozycji. Zasłaniała się też „trudnościami logistycznymi” w związku z wystawą. Twierdziła również, że Stowarzyszenie „Lwy Północy” zwróciło się z prośbą zbyt późno.

– Z punktu widzenia logistyki i bezpieczeństwa nie wiem, gdzie taka wystawa miałaby się odbyć. Czy ona miałaby być w zamkniętej strefie? Czy na takim wydarzeniu jak mecz nie zakłóciłoby to porządku? Na mecze trzeba wielu pozwoleń związanych z bezpieczeństwem, pytanie więc, w jaki sposób taka wystawa miałaby być zorganizowana na stadionie. Z punktu widzenia logistycznego byłoby to bardzo trudne – tłumaczy Michał Mango z Public Relations & Social Media Manager agencji Polish Sport Promotion.

– Oczywiście, wystawa gdzieś na rynku miasta – to OK. Na stadionie byłoby to logistycznie trudne do zrealizowania. I nie wiem, czy osiągnięty byłby zamierzony efekt tej wystawy. Nie byłoby tak, że każda z tych 40 tys. osób, które przychodzą na stadion, mogłaby zobaczyć tę wystawę – dodaje.

Piotr Zejer, prezes Stowarzyszenia Kibiców Lechii Gdańsk „Lwy Północy”, nie chciał wczoraj komentować decyzji agencji. Przyznał natomiast, że o pokazanie wystawy organizacja starała się już tydzień temu, co zresztą potwierdza też sama agencja.

Z argumentami prezesa agencji Polish Sport Promotion polemizują kibice. – Po pierwsze, starań o pokazanie wystawy stowarzyszenie nie rozpoczęło dzień czy dwa dni temu, ale tydzień temu. Po drugie, nie byłoby żadnych problemów logistycznych – ekspozycja jest mała. I po trzecie, nie wiem, jaki może być akcent polityczny w typowej wystawie historycznej – mówi Milan Ignatowicz, kibic Lechii Gdańsk. – Chyba że IPN jest traktowany dziś jako opcja polityczna – dodaje.

Wystawę, którą chcieli pokazać kibice, przygotowało Oddziałowe Biuro Edukacji Publicznej IPN w Gdańsku z okazji 70. rocznicy mordu Polaków na Wołyniu. – To mała przestrzenna wystawa, łatwo ją gdziekolwiek postawić. Nawet w niewielkiej lokalizacji. Jest ona głównie wystawą plenerową, ale może być prezentowana w pomieszczeniach – zaznacza Agnieszka Gumińska, autorka ekspozycji.

Wykonano trzy kopie tej ekspozycji. Jedna z nich od 10 lipca stoi na terenie Gdańska (na przystanku autobusowym), druga w Gdyni, na Wzgórzu św. Maksymiliana, a więc w miejscach, gdzie przechodzi wiele osób.

Trzecia kopia, o której pokazanie na stadionie gdańskim zabiegały „Lwy Północy”, była umieszczona dotąd na terenie gdańskiej Starówki. Ekspozycja składa się z trzech paneli. Na pierwszym z nich zostały umieszczone ogólne informacje związane z wydarzeniami na Wołyniu. Dołączono do nich mapę, która prezentuje skalę zbrodni dokonanej przez OUN-UPA.

Na panelu drugim są zdjęcia zarówno wsi, jak i poszczególnych rodzin oraz fotografie dokumentujące losy tych ludzi, drogi ich ucieczki przed ukraińskimi nacjonalistami. Panel trzeci prezentuje relację małej dziewczynki, bezpośredniego świadka tragedii.

Zejer potwierdza, że do prezentacji ekspozycji na stadionie obiekcji nie zgłaszał zarząd klubu Lechii, który wyraził zgodę na jej pokazanie w czasie meczu„ Biało-Zielonych” z Podbeskidziem Bielsko-Biała, rozpoczynającego pierwszą kolejkę sezonu ekstraklasy 2013/2014. Mecz ma się odbyć w najbliższy poniedziałek, również na gdańskiej PGE Arena.

Anna Ambroziak