• Środa, 1 kwietnia 2026

    imieniny: Grażyny, Hugona, Zbigniewa

Kto głosuje, ten wróg Platformy

Piątek, 19 lipca 2013 (13:05)

Najnowszy wpis mec. Janusza Wojciechowskiego na blogAiD.

 

Apel Tuska, by warszawiacy nie głosowali w referendum, to polityczny szantaż. Pójdziecie do urn, to was zapamiętamy...

 

 

1. Rzecz nie w tym, że bojkot referendum jest zaprzeczeniem obywatelskości Platformy. Ta obywatelskość od dawna była fikcją, właściwie to od początku istnienia PO.

 

Chodzi o rzecz znacznie poważniejszą – polityczny szantaż i próbę zastraszenia warszawiaków.

 

 

2. Wiadoma rzecz – stolica – i każde słowo zbędne... jak głosi stara piosenka.

 

W stolicy w stopniu znacznie większym niż w innych miastach znaczna część mieszkańców pracuje w instytucjach rządowych i samorządowych. Jedni podlegają Tuskowi, drudzy Hannie Gronkiewicz-Waltz. Los wszystkich tych ludzi i ich rodzin, a w każdym razie większości z nich, jest w rękach Platformy. Trudno ich wszystkich policzyć, ale skoro w całej Polsce mamy dwa miliony urzędników, to w Warszawie jest ich co najmniej ze dwieście tysięcy. Pełne biurowce i gmachy prezesów, dyrektorów, naczelników, inspektorów, sekretarek, portierów i sprzątaczek. Z rodzinami może to być i sześćset tysięcy albo więcej.

 

Ci ludzie dostali jasny przekaz – wara wam iść do urn! My nie idziemy, tylko wrogowie Platformy tam idą...

 

I nawet jeśli premier nie grozi wprost (bo nie grozi), że ci, którzy pójdą do urn, zostaną zapamiętani, to tysiące już się boją, żeby udziałem w referendum nie wpisać się na czarną listę Platformy. Bo stracić pracy, zwłaszcza dobrej, nie chce nikt.

 

3. Donald Tusk straszy Warszawę. Nadzieja w tym, że to miasto nieujarzmione zastraszyć się nie da.

 

Czuwaj, wiaro, i wytężaj słuch...