• Piątek, 20 marca 2026

    imieniny: Eufemii, Klaudii, Kiry

Praca "towarem akcyzowym"

Czwartek, 18 lipca 2013 (18:30)

Z Andrzejem Sadowskim, ekonomistą i wiceprezydentem Centrum im. Adama Smitha, rozmawia Izabela Kozłowska

Polska znalazła się wśród dziewięciu krajów Unii Europejskiej, w których w przyszłym roku będzie wysokie bezrobocie. Z raportu Organizacji Współpracy i Rozwoju (OECD) wynika, że wyniesienie ono 11,4 proc.

– Od lat raporty rządowe niezmienne stwierdzają, że przyczyną bezrobocia jest wysokie opodatkowanie pracy ZUS-em, składkami i podatkami. Tak jak papierosy i wódka, praca opodatkowana jest na poziomie kilkudziesięciu procent. To powoduje, że praca w Polsce jest „towarem akcyzowym”. Do każdego 1000 zł wynagrodzenia dla pracownika przedsiębiorca musi dodatkowo za sam fakt jego oficjalnego  zatrudnienia oddać jeszcze rządowi dodatkowe około 600 złotych.

Działania rządu polegające na podniesieniu ceny wynagrodzenia minimalnego, o czym przestrzegamy od lat, powodujeą, że osoby młode i o niskich kwalifikacjach nie dostaną pracy. Rządzący w Warszawie wiedzą lepiej, ile powinien zapłacić pracodawca, nawet w małej polskiej miejscowości. Cena pracy jest wynikiem decyzji politycznej, a nie umowy między pracodawcą i pracownikiem.

Dlatego osoby młode i o niskich kwalifikacjach mają trudności ze znalezieniem oficjalnej pracy, bo jej cena narzucona przez rząd jest ekonomicznie nieuzasadniona dla przedsiębiorców. Oczywiście znajdują oni pracę w tzw. szarej strefie, bo gdyby legalnie mieli zarabiać, to pracodawca musiałby dopłacać do ich wynagrodzenia.

Związki zawodowe twierdzą, że powinno się podnosić płace minimalne, bo jest to korzystne dla pracowników i będą od tego powstawały miejsca pracy. W Polsce nigdy od podnoszenia płacy minimalnej nie stworzono nowego miejsca pracy, a wręcz przeciwnie, praca jest likwidowana i niedostępna. Wszystko to wpływa na rozwój tzw. szarej strefy, gdzie część podatków udaje się ominąć.

Mimo wszystko przedstawiciele rządu PO – PSL twierdzą, że w Polsce sytuacja nie jest zła?

– Pocieszanie się tym, że u innych jest gorzej, jest rozpaczliwym i niedopuszczalnym argumentem. Niestety od lat polscy politycy twierdzą, że z bezrobociem nic nie da się zrobić. Widoczne jest to przy każdej próbie uzyskania odpowiedzi na pytanie: jakie są rozwiązania w kwestii zahamowania bezrobocia? Wmawia się nam, że musimy przyzwyczaić się do życia z wysokim poziomem bezrobocia.

Wielokrotnie powtarza się, że powodem rosnącego bezrobocia jest ogólnoświatowy kryzys gospodarczy...

– Polscy biskupi w liście na temat bezrobocia w końcu lat 90. stwierdzili, że jest ono błędem ludzkim. A ludzkie błędy można i trzeba naprawiać. Dlatego też bezrobocie nie wynika, jak to niektórzy próbują nam wmówić, z globalnego kryzysu i z faktu, że u naszych sąsiadów jest gorzej. Jak widzimy, poziomy bezrobocia w Unii Europejskiej nie są równe i rozwój gospodarczy również ma różne wskaźniki. W tym samym czasie kraje  w różny sposób sobie radzą, co jest efektem dobrego bądź złego rządzenia. Dwucyfrowy poziom stopy bezrobocia jest wynikiem przede wszystkim złego rządzenia.

Dziękuję za rozmowę.

Izabela Kozłowska