NINIWA Team coraz bliżej Polski
Czwartek, 18 lipca 2013 (11:00)Pod patronatem „Naszego Dziennika”
Relacja Krzysztofa Zielińskiego z 76. dnia rowerowej pielgrzymki NINIWA Team na Syberię
Dziś w relacji dało się wyczuć zmęczenie. Być może nawet nie tyle fizyczne, co psychiczne, bo jazda przez ileś godzin w autokarze i jeszcze kilka przeszkód po drodze mogą dobić pasażera. Wszystko jest OK, dopóki jest się w drodze, ale wszystkie nieprzewidziane przystanki są dużym utrudnieniem dla kondycji psychicznej podróżników. Niemniej jest w tym trudzie też satysfakcja, bo grupa porusza się mimo wszystko do przodu, i choć z problemami, to wydaje się, że ciągle zgodnie z planem.
Start o 4.00, by wyruszyć i zdążyć przed moskiewskimi korkami, które są utrapieniem kierowców. Udało się! Co ciekawe – do samej granicy żadnych kontroli policji! Po drodze jeszcze kilka przerw na potrzeby fizjologiczne oraz wydawanie ostatnich rubli. Po ok. 400 km autokar dotarł bez przeszkód do granicy. Tu jednak zaczęły się schody. 3 godziny oczekiwania po stronie rosyjskiej, cała masa niepotrzebnych formalności i żmudne, bezproduktywne siedzenie w autokarze. Po stronie ukraińskiej kolejna godzina straty.
Gdy już w końcu udało się ruszyć dalej, po ok. 30 minutach zarządzona została przerwa na Eucharystię i biwakowy obiad. Przerwa była już konieczna, bo na tym etapie trud psychiczny był już bardzo silny. Bóg jednak pociesza i mówi, że objawia wszystko prostaczkom (małym dzieciom). Warto więc zaufać i pozwolić Bogu się poznawać. Czy to w autokarze, czy w drugim człowieku, czy też tak jak Mojżesz w gorejącym krzaku. A jak Ty Go na co dzień poznajesz?
Po wyruszeniu w dalszą drogę znów przymusowa przerwa na zmianę przedniego koła! A na dobitkę kolejno pierwsza i druga kontrola policji. Były też dwa filmy: „Diabeł ubiera się u Prady”, na którym wszyscy zasnęli i nie został dokończony, potem Różaniec i kolejny film „Listy do M.”. W momencie zdawania przez o. Tomka relacji, autokar przejeżdżał właśnie przez Kijów.
Atmosfera zmęczenia minie pewnie już po polskiej stronie granicy, kiedy pojawi się coraz bliższa perspektywa miłego powitania w Lublińcu. A póki co, życzymy dobrej, autokarowej nocy.
Podziękowania i pozdrowienia:
- dla wszystkich, którzy pomogli w trakcie naszej pielgrzymki: świeckim, siostrom zakonnym, księżom, tym, którzy pomogli rowerzystom oraz autokarowcom. Wiele osób udzieliło w czasie ostatnich miesięcy swojej gościny. Jesteśmy im za to bardzo wdzięczni.
- pozdrawiamy pana burmistrza Edwarda Maniurę, który z troską kontaktuje się co jakiś czas z grupą, pytając o ich postępy na trasie.
- dla o. Bartka i grupy młodych, którzy już dotarli dziś do Brazylii!
- dla Jacka i Zosi z Krakowa, którzy aktualnie przemierzają na rowerach Himalaje i pokonali dziś hardorowy pułap 5000 m n.p.m.
- mama Szymona, p. Ania Zielińska, pozdrawia koleżanki z pokoju nr 38!
Bilans dnia:
- 2 kontrole policji
- 4 godziny straty na granicy
Nocleg:
Kijów/ autokar
Przejechanych do tej pory kilometrów: 8380
Źródło: niniwateam.pl