Chcą zastraszyć siostry zakonne
Środa, 17 lipca 2013 (20:37)Z apelem o respektowanie prawosławnej posesji oraz zaniechanie antychrześcijańskich akcji przeciwko żeńskiemu klasztorowi w Betanii zwróciła się do Mahmuda Abbasa, prezydenta Autonomii Palestyńskiej, przełożona greckoprawosławnych sióstr Ibraxia.
Al-Azariyeh – to arabska nazwa Betanii, która nawiązuje do wskrzeszonego przez Jezusa Łazarza, brata Marii i Marty. Obiekt ten – wyjaśnia Radio Watykańskie – od pewnego czasu pada „ofiarą” powtarzających się aktów wandalizmu.
W liście do prezydenta Abbasa prawosławne siostry zakonne proszą o interwencję władz Autonomii Palestyńskiej w sprawie narastającej agresji przeciw ich klasztorowi. Jak zaznaczają, od dłuższego czasu „są obrzucane kamieniami, mają powybijane szyby, a ich posesja jest okradana i niszczona”. Zdaniem sióstr, to „naprawdę zaplanowana strategia zastraszenia”.
„Nie wykluczamy, że za tymi atakami kryją się prowokatorzy mający na celu poróżnienie społeczności palestyńskiej” – napisała siostra Ibraxia. Mniszki zapowiadają, że nie wystraszą się prowokacji i stanowczo zaznaczają: „My stąd nie uciekniemy”.
Watykańska rozgłośnia dodaje, że solidarność z prawosławnym klasztorem wyraziło wiele lokalnych rodzin chrześcijańskich i muzułmańskich. Również mieszkańcy Betanii sprzeciwiają się prowokacyjnym aktom agresji wymierzonym w siostry.
Ewangeliczna wioska leżąca na wschodnim zboczu Góry Oliwnej jest zamieszkała przez muzułmanów, wśród których żyje nieduża wspólnota chrześcijan.
IK