NINIWA Team powróciła do Moskwy
Środa, 17 lipca 2013 (15:56)Pod patronatem „Naszego Dziennika”
Relacja Krzysztofa Zielińskiego z 75. dnia rowerowej pielgrzymki NINIWA Team na Syberię
Dziś nic się nie zmieniło... Kazań dalej prześliczny! Zwłaszcza przejazd przez Wołgę dostarcza miłych doznań estetycznych. Zmiana jest jedna, ale istotna! Na chwilę obecną o. Tomek potwierdza, że autokar zdąży na czwartkowe powitanie!
Z wczorajszych ciekawostek warto dodać, że mamy w grupie małe kłamczuszki. Jak to? Otóż kiedy wieczorną porą kilku rowerzystów w koszulkach wyprawowych spacerowało po Kazaniu, sporo osób podchodziło, robiło sobie z nimi zdjęcia, a kłamczuszki opowiadały, że należą do polskiej reprezentacji rowerowej. Szkoda tylko, że na Uniwersjadzie w Kazaniu nie ma tej dyscypliny sportowej.
Wyjazd z Kazania planowany był na 6.15, ale trzech opóźniaczy (Kuba Hepner, Mateusz Majchrzak i Sonia Manssour) poszło sobie do sklepu i opóźniło wyjazd o 15 minut. W nagrodę otrzymali przywilej prowadzenia dziś Koronki i Różańca w autokarze. Szkoda tylko, że w autokarze nie ma mini zestawu pokutnego (włosienica + groch).
Dziś również w autokarze dzień rozpoczął się od filmu. Tym razem „Niepokonani” („Way Back”) z Edem Harrisem i Colinem Farrellem (dziewczyny piszczą!), o uciekinierach z łagrów na Syberii. Czy im się udało? Obejrzyj film, a nie czytasz relację! Jednak skoro już czytasz, to kilka kolejnych faktów z dnia... Atmosfera w autokarze ciągle dobra, choć na drodze nie było już dziś tak różowo. Korki, przebudowy, ruch wahadłowy, a wszystko na odcinku od Niżnego Nowogrodu po Moskwę. Oj, ciężko. Przed samą Moskwą remonty opóźniły autokar staniem w korku o całą godzinę. Nie obyło się też bez kontroli policji. Tych było dziś dwie. „Niepokonani” podróżnicy jednak nie dają się złamać i umilają sobie czas grami i zabawami. Z kolei dziś panie z grupy autokarowców śpiewały piosenki rosyjskiego barda, Bułata Okudżawy.
Około godz. 14.00 przerwa na 45 minut. Obiad, a po nim „Forrest Gump”. Pod katedrę w Moskwie ekipa dotarła o godz. 22.30. Bardzo życzliwy o. Arkadiusz, gospodarz salezjanin, już przygotował wszystko do Eucharystii i od niej właśnie pielgrzymi zaczęli. Dziś wspomnienie Matki Bożej z góry Karmel (w Polsce „Szkaplerzna”). Maryja objawiła się w nocy, podobnie jak Pan Bóg w postaci chleba i wina naszej ekipie tej nocy. Paradoksalnie w nocy nieraz można odkryć dużo więcej niż w ciągu dnia.
Po Mszy Świętej część grupy poddaje się zabiegom higienicznym, inni idą spać, a NINIWA Team rusza w miasto! Noc jeszcze młoda! Nie ma sensu kłaść się spać, bo o godz. 4.00 rano ruszamy dalej. Młodzi mówią, że odeśpią w autokarze, a wolą zobaczyć Moskwę „by night”! Dobra wiadomość jest taka, że jeśli tylko nic nie nabroili przez noc w stolicy Rosji, to obecnie już z wysokim prawdopodobieństwem uda się im wrócić na czwartkowe przywitanie w Lublińcu. Hurra! Czy Szymon Zieliński znowu krzyknie entuzjastycznie „Jesteśmy!”? Bądź w czwartek w Lublińcu o godz. 18.00, aby się przekonać!
Tymczasem nasza Hania wróciła dziś do domu. Zaraz po przylocie została przewieziona na badania, które wyszły bardzo dobrze i mogła wrócić z rodzicami do siebie. Mama Hani gorąco dziękuje wszystkim osobom, które włączyły się w pomoc Hani, wszystkim rowerzystom za opiekę w szpitalu, pani konsul za pomoc, ks. Wojtkowi za odwiedziny i panu doktorowi za opiekę i pomoc w transporcie.
Wojtek i Ula też wracają i w tym samym czasie co reszta pielgrzymów są w Moskwie. Niestety tylko na lotnisku, więc będzie najwyżej lotnisko „by night”, czego niezmiernie żałują. Z powodu opóźnienia na trasie 4-przesiadkowego lotu w Moskwie samolot im uciekł, ale został przebukowany na godz. 6.00 rano, więc młodzi koczują.
Zarówno pielgrzymi, jak i wszyscy czytający (oraz piszący) relacje z pewnością ogromnie się cieszą z tak pozytywnego rozwiązania sprawy wypadku. Wszystko jest na dobrej drodze. Teraz tylko spotkać się razem w Ojczyźnie.
Podziękowania i pozdrowienia:
– Mama Hani dziękuje wszystkim za pomoc
– Krzysiek Skok pozdrawia Włodka i Aleksieja z Moskwy
Bilans dnia:
– 2 kontrole policji
– 15 min opóźnienia opóźniaczy
– 4 przesiadki Uli i Wojtka
– 2 dni do powrotu śmiałków!
Nocleg:
Moskwa/autokar
Przejechanych do tej pory kilometrów: 8380
Źródło: niniwateam.pl