Niewyjaśniona śmierć chrześcijańskiego duchownego
Wtorek, 16 lipca 2013 (09:58)Kolejny chrześcijański duchowny został zabity w indyjskim stanie Orisa. Mimo iż wszystko wskazuje na celowe działania i zabójstwo, tamtejsza policja zakwalifikowała śmierć duchownego jako „wypadek”.
Sajan K. George, przewodniczący Ogólnoindyjskiej Rady Chrześcijan (ang. Global Council of Indian Christians – GCiC) wyjaśnił portalowi AsiaNews, że ciało protestanckiego pastora Jaisankara miało wyraźne obrażenia wskazujące na torturowanie duchownego. Pastor był lekarzem i zginął, jadąc do chorego.
AsiaNews dodaje, że motocykl i ciało duchownego zostały odnalezione po kilku dniach na brzegu miejscowej rzeki w pobliżu Lamtaput. Przybyła na miejsce policja uznała, że śmierć pastora nie ma nic wspólnego z zabójstwem, lecz jest nieszczęśliwym wypadkiem. Jednak Sajan K. George zaznaczył, że pastor miał na ciele liczne rany, a warunki, w jakich żyją chrześcijanie w tej okolicy, wskazują, iż Jaisankara został zamordowany.
Policja nie pierwszy raz próbuje zakwalifikować śmierć chrześcijańskiego duchownego jako „wypadek”. Podobna sytuacja miała miejsce w przypadku pastora Michaela Nayaki. Funkcjonariusze zajęli się wyjaśnianiem jego śmierci dopiero blisko rok od tragicznych wydarzeń. Na rozpoczęcie śledztwa miał wpływ także wyraźny nacisk wspólnoty chrześcijańskiej.
Wyznawcy Chrystusa żyjący w Indiach od dawna zmagają się z prześladowaniami ze względu na wiarę. Rozmówca portalu AsiaNews zwrócił uwagę, że region, w którym zginął pastora Jaisankara, mieści się w dystrykcie Kandhamal. Tam w 2008 roku – wyjaśnia George – wszystkie kościoły i chrześcijańskie miejsca kultu znajdujące się w tym dystrykcie zostały doszczętnie splądrowane i spalone przez hinduistycznych fundamentalistów. – Ekstremiści zwiększają częstotliwość prześladowań mniejszości chrześcijańskiej przy okazji kolejnej rocznicy brutalnego ludobójstwa w Kandhamal – dodał George.
IK