• Czwartek, 2 kwietnia 2026

    imieniny: Franciszka, Władysława, Arona

Rozpoczyna się bój o Podkarpacie

Poniedziałek, 15 lipca 2013 (21:39)

Choć jeszcze nieoficjalnie, ale rośnie liczba kandydatów w wyścigu po mandat senatora z Podkarpacia. Czy w regionie określanym jako bastion Prawa i Sprawiedliwości ktoś inny ma w ogóle szanse w rywalizacji z ugrupowaniem Jarosława Kaczyńskiego, które dzisiaj jako pierwsze oficjalnie zarejestrowało komitet wyborczy?

Po tym jak po aferze korupcyjnej związanej m.in. z funduszami unijnymi i z zarzutami prokuratorskimi wobec byłego już marszałka Mirosława Karapyty (PSL) władzę w podkarpackim sejmiku wojewódzkim przejęło PiS, a senator Władysław Ortyl został nowym marszałkiem Podkarpacia, powstał wakat na fotelu senatora.

Wybory uzupełniające w okręgu wyborczym 55, czyli na obszarze powiatów: dębickiego, kolbuszowskiego, mieleckiego, ropczycko-sędziszowskiego i strzyżowskiego, prezydent Komorowski wyznaczył na 8 września, do 20 lipca partie mają czas na zawiadomienie Państwowej Komisji Wyborczej o utworzeniu komitetu wyborczego, ale kandydatów mogą zgłaszać do końca lipca.

Swojego kandydata zgłosiło już PiS, a o mandat senatorski będzie się ubiegał Zdzisław Pupa, poseł AWS w latach 1997-2001, senator PiS w latach 2007-2011, od kwietnia ub.r. sekretarz miasta Dębica.

Dziś w Warszawie największa partia opozycyjna zarejestrowała Komitet Wyborczy Prawo i Sprawiedliwość. Z kim stanie w szranki, do końca nie wiadomo, bo nazwisko swojego kandydata podała dopiero Solidarna Polska, wysyłając w bój posła Kazimierza Ziobrę z Jarosławia, który do Sejmu dostał się jako kandydat PiS.

Z kolei z nieoficjalnych informacji wynika, że zarząd podkarpackiej Platformy Obywatelskiej rekomendował posłankę Krystynę Skowrońską i wszystko wskazuje na to, że to właśnie ona stanie w szranki z kandydatem PiS.

Póki co swoich kandydatur nie podało ani PSL, ani SLD, ale mają na to czas do końca lipca. Kandydatem ludowców w wyborach uzupełniających do Senatu najprawdopodobniej będzie Mariusz Kawa, szef klubu PSL w sejmiku podkarpackim, ale to powinno się wyjaśnić we wtorek. Natomiast wśród kandydatów na kandydata do Senatu z ramienia SLD wymieniani są: Anna Kowalska, do niedawna wicemarszałek województwa podkarpackiego, Edward Brzostowski, PRL-owski wiceminister rolnictwa i szef Igloopolu, Stanisław Ziemiński, starosta powiatu ropczycko-sędziszowskiego, i Józef Smaczny, wicestarosta powiatu mieleckiego.

Wygląda na to, że podobnie jak to było w wyborach uzupełniających do Senatu na Śląsku, a ostatnio także podczas wyborów prezydenckich w Elblągu, ostateczna batalia rozegra się między kandydatami PiS i PO, która po porażkach w obu wymienionych przypadkach ma coś do udowodnienia już może nie wyborcom, którzy coraz bardziej wątpią w skuteczność tej formacji, ale przede wszystkim sobie.

Tymczasem spokojnie do zbliżających się wyborów podchodzi PiS. Jak powiedział w rozmowie z NaszymDziennikiem.pl poseł tego ugrupowania Stanisław Ożóg, partia, którą reprezentuje, jest spokojna o wynik, o którym zadecydują wyborcy, dlatego bardziej będzie się koncentrować na przedstawieniu oferty programowej.

– Widzimy, jak tworzy się koalicja Wszyscy przeciwko PiS. Zdążyliśmy się już do tego przyzwyczaić, zarówno w ławach sejmowych, gdzie nie stąd, ni zowąd nagle wszyscy koncentrują się nie na meritum sprawy, jak pomóc Polsce, ale na tym, jak postawić się PiS – mówi poseł Ożóg.

Jego zdaniem, PiS jest pewne swego. – Chcemy wygrać te wybory i wygramy je znacząco, niezależnie czy przeciwnikiem naszego kandydata będzie poseł Krystyna Skowrońska, poseł Kazimierz Ziobro czy ktokolwiek inny. Czekamy na oficjalnych kontrkandydatów i wierzymy, że tym razem ze strony naszych przeciwników politycznych będziemy mieli do czynienia z kampanią merytoryczną opartą na konkretach. Ze swojej strony zapewniamy, że tak właśnie będzie – przekonuje poseł Stanisław Ożóg.

                                                  

Mariusz Kamieniecki