• Czwartek, 2 kwietnia 2026

    imieniny: Franciszka, Władysława, Arona

NINIWA Team w Czelabińsku

Poniedziałek, 15 lipca 2013 (10:30)

 

Pod patronatem „Naszego Dziennika”

 

Relacja Pawła Stryjewskiego z 73. dnia rowerowej pielgrzymki NINIWA Team na Syberię

Dzisiaj wiało nudą. Żadnych awarii, żadnej policji. Nawet kota nie przejechali. Jazda trwała od godz. 2.00 do godz.18.00 z dłuższą przerwą popołudniową na obiad w przydrożnym barze. Pół nocy grupa spędzi w Czelabińsku u poznanego już księdza Marka, pochodzącego z Niemiec. Wyjazd w dalszą drogę o godz. 3.30.

Chwilę konsternacji i radości wprowadziły SMS-y, które otrzymali Krzysiek Skok i Mateusz Majchrzak. Siedząc grzecznie w fotelikach na trasie Wierszyna – Kokotek, zostali powitani w Wielkiej Brytanii oraz przedstawiono im obowiązujący tam cennik usług operatorskich.

Ksiądz Marek przyjął grupę bardzo życzliwie. Najpierw odprawiono Eucharystię, a później, w ramach integracji, rowerzyści przygotowali obiadokolację dla siebie i pozostałych. Był to oczywiście makaron. Wykorzystali wszystkie umiejętności nabyte podczas dwumiesięcznej wyprawy i ugotowali prawdziwe spaghetti  la Syberiia! W potrawie nie zabrakło kurczaka, dobrego sosu i różnorakich dodatków. Jedli, aż im się uszy trzęsły (ksiądz Marek również). Po posiłku nastał czas na spanie, zwiedzanie miasta i granie w remika. Podczas robienia zakupów w markecie spotkali znajomego ochroniarza, który bardzo ucieszył się na ich widok. Chodził z nimi między półkami, wyszukując produktów, które najbardziej opłacało się kupić. Bardzo miły i sympatyczny człowiek.

Zapytałem z ciekawości, co słychać u młodej pary, bo o. Tomek nic o nich nie wspominał po ślubie. Otóż, przeżywają oni swoją podróż poślubną bardzo spokojnie. Znaczy to chyba, że trzymają się całą drogę za ręce i patrzą sobie głęboko w oczy, ach ci zakochani! Ucieszyli się też bardzo z tego, że relacja z wjazdu do Wierszyny i ich uroczystości została pokazana w „Teleexpresie″.

Uczestnicy uczą się dobrze wykorzystywać czas podczas jazdy autokarem. Na pierwszy rzut oka jest ona monotonna i nudna. Niektórzy mogą mieć w głowie myśl: ”Co to za urlop? Mogłem wypoczywać, a nie siedzę całymi dniami i nocami w autobusie.„

Jednak starają się stawiać nacisk na przeżywanie tej drogi, co jest dla nich dużym wysiłkiem wewnętrznym. Ofiarują ten czas Panu Bogu, chociaż na pewno nie zawsze chce im się to robić. Dzisiaj oglądali film o księdzu Popiełuszce pt. ”Popiełuszko. Wolność jest w nas„, który opowiadał o tym jak błogosławiony ks. Jerzy dojrzewał do męczeństwa.

Modlą się codziennie na różańcu w intencji Polski, rozmyślają w ciszy. Natomiast dzisiejsza Ewangelia uczy ich miłosiernego patrzenia na siebie nawzajem, bo już któryś dzień z kolei muszą tłuc się autokarem po rosyjskich drogach.

Bilans dnia:

- 1 zakochana para Piotrek no i Sara

Źródło: niniwateam.pl