• Poniedziałek, 16 marca 2026

    imieniny: Hilarego, Izabeli, Herberta

Rodzina Radia Maryja to nasza „Solidarność”

Niedziela, 14 lipca 2013 (12:31)

Z Barbarą Dobrzyńską, aktorką scen polskich, założycielką i dyrektorem „Naszego Teatru”, rozmawia Izabela Kozłowska

Trwa XXI Pielgrzymka Rodziny Radia Maryja na Jasną Górę. Jaka jest ta niezwykła rodzina i co Polska jej zawdzięcza?

– Rodzina Radia Maryja jest ogromną, wielomilionową rodziną, która dzięki Radiu Maryja ma możliwość zamanifestowania na Jasnej Górze, przed obliczem Królowej Polski Maryi, swojej jedności katolickiej, bronienia zasad wiary i ogromnych wartości wobec powszechnie zalewających nas zewsząd laicyzacji. Dlatego nasza Rodzina Radia Maryja narażona jest na tak wielki atak. Pielgrzymowanie do centrum naszej polskiej duchowości na Jasną Górę sprawia, iż jednoczymy się wspólnie w obronie naszych ponadczasowych wartości katolickich i narodowych. Ta ogromna rzesza pielgrzymów naszej Rodziny Radia Maryja niech dodaje siły innym Polakom, którzy w Rodzinie Radia Maryja się nie odnaleźli, a dopiero się do niej zbliżają. Ta nasza pielgrzymka doprowadzi do zmiany w Polsce i odnowi się duch w Narodzie, tak jak kiedyś wzywał Jan Paweł II, aby Duch Święty stąpił na ziemię i odnowił oblicze tej ziemi. Dlatego Rodzina Radia Maryja jest świadectwem, że jeśli będziemy Bogiem silni i będziemy silni naszą Matką Bożą, to dokonamy odnowienia oblicza tej naszej polskiej ziemi, naszej Ojczyzny.

Tegoroczna pielgrzymka przebiega pod hasłem „Mocni wiarą”. Tak jak mocni byli Polacy dopominający się o zaprzestanie dyskryminacji katolickiej Telewizji Trwam...

– Myślę, że to zamanifestowanie swojej obecności na Jasnej Górze środowiska Rodziny Radia Maryja skłoni tych, którzy się przyglądają Rodzinie Radia Maryja, do refleksji. Zastanowią się, na ile my jesteśmy silni. Mam też nadzieję, że ta nasza obecność spowoduje, iż wcześniej czy później to miejsce otrzymamy. Pierwsza decyzja Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji za nami, jednakże kiedy obserwuję tę sytuację, to wydaje mi się, że czeka nas „droga przez mękę”.

Ulicami blisko 200 miejscowości przeszły marsze w obronie Telewizji Trwam, wolności mediów w Polsce. W jednym z wywiadów w „Naszym Dzienniku” o. dr Tadeusz Rydzyk CSsR, założyciel i dyrektor Radia Maryja, powiedział, że marsze nie ustaną...

– Uważam, że absolutnie nie możemy zrezygnować z organizacji kolejnych marszów w obronie Telewizji Trwam. Te marsze budzą Polaków, którzy nie są związani z Radiem Maryja i Telewizją Trwam. Często są to osoby niejako „zalane” medialnymi doniesieniami, a prawdziwe informacje do nich nie docierają. Marsze i protesty ludzi odważnych, wychodzących na ulice, modlących się i proszących o media katolickie, pokazują ogromną siłę. Ponadto te marsze nas jednoczą. W czasie, kiedy idzie się w jednym marszu, wśród tłumu ludzi podobnie myślących, można poczuć się silnym i podniesionym duchowo. Wszystko to powoduje zainteresowanie tych niby obojętnych, którzy widzą tę siłę i jedność. Dlatego nie wolno nam z tego zrezygnować. Poprzez marsze stajemy się rzeczywiście społeczeństwem obywatelskim.

Marsze w obronie Telewizji Trwam, katolickich wartości i wolności mediów stały się wydarzeniem historycznym, gdyż po 1989 roku nie było tak wyraźnego sprzeciwu wobec działań władzy...

– Rodzina Radia Maryja to współczesna „Solidarność”. „Solidarność” pani Anny Walentynowicz, a nie Lecha Wałęsy. Tu musi wybrzmieć wyraźna różnica. Sługa Boży ks. kard. Stefan Wyszyński, Prymas Polski, ostrzegał nas przed doradcami „Solidarności”, którymi otaczał się Wałęsa. Teraz ci ludzie nami rządzą. W 1980 roku oni nas oszukali, a teraz doszli do władzy. Oszukano 10 milionów Polaków. Dlatego życzę Rodzinie Radia Maryja, aby osiągnęła liczbę nie tylko 2,5 mln, ale minimum 10 milionów. Wtedy będziemy jeszcze silniejsi, a świat będzie nam się przyglądał i nabierał szacunku. Jesteśmy ewenementem w świecie.

My, obywatele Polski, czujemy się skrzywdzeni, oszukiwani, niedowartościowani. To powoduje tę integrację i dalszą chęć do manifestowania naszego niezadowolenia oraz sprzeciwu. Zwróćmy uwagę, że zniszczono polskie zakłady pracy, więc osłabiono działalność związków zawodowych. Dlatego nie ma innej możliwości demonstrowania naszego buntu wobec złej władzy. Radio Maryja jest naszą oazą polskości.

Dotychczas głos milionów Polaków nie został usłyszany przez obecnie rządzących.

– Przyjdzie taki moment, że decydenci będą musieli się złamać. Będzie to możliwe dopiero wtedy, kiedy odzyskamy władzę. W tej chwili Polacy muszą się obudzić i pójść na wybory, by odsunąć od władzy tych, którzy nami nieustannie manipulują i okłamują nas.

Dziękuję za rozmowę.

Izabela Kozłowska, MM