• Piątek, 20 marca 2026

    imieniny: Eufemii, Klaudii, Kiry

PSL przywołuje fałszywy obraz wsi

Sobota, 13 lipca 2013 (19:10)

Mecenas Janusz Wojciechowski o zwolennikach uboju rytualnego

 

Prawdziwy rolnik dba o swoje zwierzęta i nie chce, by niepotrzebnie cierpiały.

1. PSL kolejny raz przywdziewa fałszywe szaty obrońców polskiej wsi i wmawia jej rzecz podłą – że polscy rolnicy chcą uboju rytualnego.

Według kreowanego przez PSL obrazu polscy rolnicy nie marzą dziś o niczym innym, jak o długotrwałym i okrutnym zarzynaniu polskich krów.

Ktoś, kto nie zna wsi i słucha dziś polityków PSL oraz ogląda ich plakaty, może sobie wyrobić najgorszy obraz polskiej wsi – jako siedliska okrutników i sadystów myślących tylko o nabijaniu kabzy kosztem zwierząt. Rzeźnicy z PSL przywołują fałszywy obraz wsi z dość podłej piosenki „Chłop żywemu nie przepuści”.

2. Polska wieś, polscy rolnicy to najczęściej ludzie o wysokiej wrażliwości. Prawdziwy rolnik dba o swoje zwierzęta i nie chce, by niepotrzebnie cierpiały. Prawdziwy rolnik, widząc cierpienie zwierząt, sam cierpi razem z nimi. I prawdziwy rolnik nie chce, żeby jego zwierzęta, troskliwie przez niego pielęgnowane, które musi sprzedać, były zabijane w sposób okrutny ponad miarę.

3. Prawdziwy rolnik w żaden sposób nie korzysta też na uboju rytualnym. To jest biznes paru rzeźników, którzy podszywają się pod interes polskiej wsi, a sami, jeśli tylko mogą, oszukują chłopów na skupie zwierząt, ile wlezie. Obrońcy wsi się znaleźli!

Prawdziwy rolnik mógłby skorzystać bardzo wiele, gdyby dzięki promocji polskiego mięsa, z kraju, bez uboju rytualnego, udało się zdobyć rynki europejskie. To się zresztą już zaczęło dziać, sam minister Kalemba przyznał, że od początku roku eksport mięsa wołowego na rynku UE wzrósł o 25 procent, a to znaczy, że zyski z eksportu do Europy są większe niż straty w wyniku braku eksportu na Bliski Wschód. Przy zręcznej, mądrej promocji efekty gospodarcze mogą być coraz większe.

4. Niech więc rzeźnicy z PSL, skrzętnie zabiegający o własne biznesy, nie podszywają się pod interes polskich rolników i niech nie obrażają godności polskiej wsi.

Niech się raczej wytłumaczą, ile przez nich polska wieś straciła w UE. Co najmniej sześć miliardów euro według moich obliczeń...

Fałszywi obrońcy wsi, którzy od dawna już jej nie reprezentują...

 

Wpis opublikowany na blogAiD.