Nieznane przyczyny pożaru dreamlinera
Sobota, 13 lipca 2013 (18:39)Nie natrafiono dotąd na żadne ślady, że pożar dreamlinera na podlondyńskim lotnisku Heathrow był bezpośrednio związany z litowo-jonowymi akumulatorami w tej maszynie – podkreśla japońska agencja Kyodo, powołując się na firmę Boeing.
Akumulatory znajdują się w przedniej i środkowej części dreamlinera, daleko od tylnej części, w której w Boeingu 787 linii Ethiopian Airlines wybuchł pożar. Samolot stał wtedy na stanowisku parkingowym, a na pokładzie nikogo nie było.
Agencja Reutera napisała, powołując się na źródło znające konfigurację dreamlinera, że ogień pojawił się zapewne w pobliżu kuchni.
Etiopskie linie podkreśliły, że ich dreamlinery będą nadal latać; wskazano, że incydent na Heathrow nie miał związku z bezpieczeństwem lotu. Etiopczycy mają już cztery Boeingi 787, a zamówili ich w sumie 10.
Dreamlinera, w którym wybuchł pożar, umieszczono w hangarze na Heathrow. Śledztwo mające ustalić przyczyny pojawienia się ognia prowadzą eksperci z brytyjskiej agencji badania wypadków lotniczych (AAIB), Federalny Urząd Lotnictwa USA (FAA), amerykański urząd bezpieczeństwa transportu (NTSB), przedstawiciele Boeinga i Ethiopian Airlines.
Także specjaliści z brytyjskich linii Thomson Airways badają „problemy techniczne”, które spowodowały, że ich dreamliner musiał w piątek zawrócić.
MM, PAP