Zwyciężyła poprawność polityczna
Piątek, 12 lipca 2013 (14:15)Poseł Jan Dziedziczak komentuje dzisiejsze głosowanie w sprawie uchwały o zbrodni wołyńskiej
Przebieg dzisiejszego głosowania w sprawie uchwały o zbrodni wołyńskiej był skandalem i hańbą. Prawo międzynarodowe, jak również definicje prawa karnego określają to, co działo się na Wołyniu i Kresach Wschodnich, jako ludobójstwo.
Obecnie w imię przedziwnej poprawności politycznej próbuje się to zmienić. Wystąpienie Radosława Sikorskiego, ministra spraw zagranicznych, było skandaliczne i buńczuczne. Kontestowali je nawet posłowie Polskiego Stronnictwa Ludowego.
Mam wrażenie, że wedle rządów PO wszystkie inne narody mogły paść ofiarą ludobójstwa, lecz w ich mniemaniu Naród Polski nigdy takiej ofiary nie poniósł, a wręcz przeciwnie – ewentualnie mógł być wykonawcą.
Chciałbym przy okazji zwrócić uwagę, że Kresowiacy są pomijani przez obecnie rządzących. Przypomnę, że głosowanie nad uchwałą nad ludobójstwem na Wołyniu i ustanawiającą 11 lipca Dniem Pamięci Ofiar Zbrodni Wołyńskiej – Męczeństwa Kresowian nie miało miejsca w dniu 70. rocznicy tej tragedii.
Była taka możliwość, lecz małostkowość decyzji obecnej władzy sprawiła, że dopiero dzień po rocznicy dyskutowaliśmy nad tym i głosowaliśmy.
Kolejną kwestią jest to, jak została potraktowana wystawa przygotowana przez Klub Parlamentarny Prawo i Sprawiedliwość, a ukazująca okrucieństwo i bestialstwo zbrodni ludobójczej dokonanej na naszych rodakach tylko dlatego, że byli Polakami. Nasza wystawa nie znalazła miejsca w najbardziej prestiżowym holu głównym Sejmu RP.
Natomiast w 70. rocznicę zbrodniczego ludobójstwa na Polakach na Wołyniu i Kresach Wschodnich, zgodnie z decyzją Prezydium Sejmu, odsłonięto wystawę wzywającą do przyznania przywilejów homoseksualistom. Jest to ekspozycja przeciwko homofobii, ukazująca m.in. tzw. małżeństwa homoseksualne. To nie tylko bulwersujące, ale również skandaliczne, że wystawa o prawdzie na Wołyniu została wyparta przez ekspozycję homolobby. Taką mamy obecną władzę.
Nie rozumiem, dlaczego Platforma Obywatelska boi się prawdy o tym ludobójstwie. Nie jest do przyjęcia taka degradacja wielkości tej zbrodni i jej skutków.
Prawo i Sprawiedliwość ostatecznie wstrzymało się od głosu nad całym projektem uchwały. Nie wyobrażaliśmy sobie, aby poprzeć uchwałę w tej wersji. Nie określono w niej po imieniu zbrodni wołyńskiej jako ludobójstwa.
Uchwała mija się z prawdą, dlatego nie mogła być ona poparta przez nasz klub. Nie zagłosowaliśmy przeciwko, gdyż jest to bardzo ważna kwestia. Przypomnę, że to Prawu i Sprawiedliwości zależało, by wymordowani na Wołyniu zostali przez Sejm RP godnie uczczeni.
Niemożliwe było więc poparcie zabiegów Platformy Obywatelskiej i Ruchu Palikota cenzurujących uchwałę. Chcieliśmy godnie uczcić naszych Rodaków tak brutalnie wymordowanych przez nacjonalistów ukraińskich z OUN-UPA. Po raz kolejny obecna władza pokazała swoją małostkowość i strach przed prawdą.
not. IK
Autor jest posłem Prawa i Sprawiedliwości, zasiada w sejmowej Komisji Kultury i Środków Przekazu.
Jan Dziedziczak