NINIWA Team w drodze do Ojczyzny
Piątek, 12 lipca 2013 (09:25)Pod patronatem „Naszego Dziennika”
Relacja Pawła Stryjewskiego z 70. dnia rowerowej pielgrzymki NINIWA Team na Syberię
Po całonocnej jeździe kierowca autokaru zatrzymał się na jednej ze stacji benzynowych z zamiarem pozostania tam przez najbliższe 9 godzin. Nie było to wymarzone miejsce na wypoczynek dla członków ekipy, więc, wspólnie wytężając myśli, przypomnieli sobie, że przecież ze 2 km dalej nocowali w pewnej szkole. Bez chwili namysłu wsiedli z powrotem do autokaru, podjechali w to miejsce i zapukali do drzwi. Pierwszym pytaniem, jakie zadał dyrektor, spostrzegłszy ich stojących na progu, było: „Chcecie spać?”. Co prawda, nie chcieli, ale udało im się jakoś dogadać.
Jedni spożytkowali ten czas, śpiąc, inny grając w karty i czytając książki, a Szymek udał się nad pobliskie jezioro i dał nura do wody. Msza św. odbyła się o godzinie 17.00. Św. Piotr pyta w Ewangelii Jezusa, co uczniowie otrzymają za to, że opuścili wszystko i poszli za nim. Podobne pytania zadają sobie rowerzyści, którzy również opuścili swoje domy, swoich najbliższych i próbowali ofiarować ten czas Bogu. Nie odpowiada on Piotrowi: „Ciesz się z tego, co masz, a nie marudź”, ale że stokroć tyle otrzyma. Pielgrzymi również liczą na dobre owoce w ich życiu osobistym z tego trudu, który podjęli.
W dalszą drogę wyruszyli o 18.30. Optymizmem napawała ich perspektywa wzięcia prysznica oraz zjedzenia ciepłego posiłku w Krasnojarsku, gdzie znaleźli się dwie godziny później. O. Tadeusz ugościł grupę związaną z wyprawą na Syberię już trzeci raz. Rowerzyści spędzili u niego weekend, przenocował autokarowców, a teraz miał okazję zobaczyć, jak prezentują się po połączeniu sił. Po raz kolejny przyjął ich bardzo serdecznie. Wszystkie drzwi stały przed nimi otworem, a na kolacje zjedli płów, czyli ryż z mięsem. Panowała bardzo radosna atmosfera i przypominamy, że niedługo czeka ich kolejne spotkanie, ponieważ o. Tadeusz wpada w wakacje z orkiestrą do Kokotka zrobić wielkie show, na które już teraz gorąco zapraszamy!
Na koniec dnia, już w autokarze, urządzili sobie maraton filmowo-konferencyjny. Najpierw film pod tytułem „Pielgrzymka do Santiago de Compostela”, mający charakter bardzo refleksyjny, zawierający głębokie przemyślenia, dotyczący oczywiście drogi, w której każdy z nas jest, a która bywa bardzo trudna i wymagająca. Tematyka filmu w bezpośredni sposób dotyczy rowerzystów, więc na pewno dał im on trochę do myślenia. Następnie wysłuchali konferencji ojca Tadeusza Hajduka o tym, jak ważna w naszym życiu jest przyjaźń, a na koniec lekka przestroga przed tym, że po powrocie do rzeczywistości ich życie może obrócić się do góry nogami w ciągu bardzo krótkiej chwili, czyli film „Killer”.
Źródło: niniwateam.pl