• Czwartek, 2 kwietnia 2026

    imieniny: Franciszka, Władysława, Arona

Rząd przyczynia się do strajku

Czwartek, 11 lipca 2013 (19:26)

Na 11 września br. początek wspólnej akcji protestacyjnej i strajkowej zapowiedziały trzy centrale związkowe: Forum Związków Zawodowych, NSZZ „Solidarność” i Ogólnopolskie Porozumienie Związków Zawodowych. Do tego dnia oczekują rozmów z rządem.

Podczas posiedzenia w Warszawie FZZ, „Solidarność” i OPZZ powołały Międzyzwiązkowy Krajowy Komitet Protestacyjno-Strajkowy. Nie podjął on jeszcze uchwały o przeprowadzeniu referendum strajkowego, ale ma własny kalendarz protestów zaplanowanych na wrzesień.

Przewodniczący OPZZ Jan Guz zapowiedział początek wspólnego protestu na 11 września br., ale związkowcy nie sprecyzowali jeszcze, jaką formę przybierze ta akcja. 18 lipca zbierze się sztab roboczy, który ma ustalić szczegóły protestów i strajków.

Szef Forum Związków Zawodowych Tadeusz Chwałka podkreślił, że związki liczą, że do 11 września br. rząd zacznie z nimi poważnie rozmawiać. – Rząd ma czas na to, żeby rozpocząć dialog. Jeśli go nie rozpocznie, 11 września to będzie pierwszy dzień manifestacji na ulicy – powiedział. Z kolei Guz dodał: – Dajemy polskiemu rządowi jeszcze 2 miesiące, by się zastanowił i zrealizował wiele wniosków i postulatów.

– 11 września rozpoczynamy dni, tygodnie, a może miesiące naszych protestów. 11 września to dzień, w którym to wszystko się rozpocznie (...), w którym jest początek protestu generalnego – mówił szef „Solidarności” Piotr Duda i zapowiedził: – Cały czas mam nadzieję, że do 11 września w tym normalnym dialogu usiądziemy i porozmawiamy. Jeśli nie, to my się przygotowujemy do protestu.

– Wykorzystaliśmy wszystkie formy dialogu z rządem – zostaje nam tylko ulica, protesty i strajk generalny. Mam nadzieję, że rząd dojdzie do wniosku, że trzeba inaczej – zaznaczył szef „Solidarności”. Strajk generalny jest ostatecznością, ale każdy scenariusz jest możliwy – mówili związkowcy.

Guz powiedział, że związki są zmuszone do wyprowadzenia ludzi na ulice, ponieważ nie są w stanie wywalczyć praw pracowniczych na forum Komisji Trójstronnej.

– Rząd zarzuca nam czasami, że chcemy obalić demokrację, a my tę demokrację chcemy wzmocnić. Nie dano nam możliwości negocjowania spraw pracowniczych, spraw ekonomicznych na forum dialogu społecznego. Trzy centrale uznały, że skoro nie jesteśmy w stanie wywalczyć praw pracowniczych na forum Komisji Trójstronnej, (...) zmuszeni jesteśmy prowadzić tę walkę na ulicy – powiedział przewodniczący OPZZ, dodając, że walka o dialog społeczny i prawa ekonomiczne będzie prowadzona do zwycięstwa.

– Rząd nie przestrzega prawa. Związki zawodowe będą podejmowały także działania pozaprawne – zadeklarował szef OPZZ.

Guz zwrócił się do „wszystkich organizacji społecznych, pozarządowych, pożytku publicznego, które czują się oszukane, wymanewrowane, lekceważone”, by wspólnie ze związkami „podjęły tę walkę”.

Szef „Solidarności” Piotr Duda podczas konferencji prasowej po wspólnym posiedzeniu trzech central „dziękował” premierowi Donaldowi Tuskowi za to, że reprezentatywne związki zawodowe „są teraz razem w jednym komitecie”. – Po raz pierwszy od 1981 r. jesteśmy wszyscy razem – dodał.

– Pan na konwencji PO w Chorzowie mówił, że PO powinna być jak jedna pięść. Tak, ja też to potwierdzam – dzisiaj reprezentatywne związki zawodowe są też jak jedna pięść. Tylko nie skierowane przeciwko społeczeństwu, tylko skierowane przeciwko tym wszystkim, którzy wprowadzają antypracownicze rozwiązania i chcą mniej demokracji bezpośredniej – podkreślił Duda.

Poinformował, że zapowiadane przez resort pracy jutrzejsze posiedzenie Komisji Trójstronnej odbędzie się bez udziału związkowców.

IK, PAP