Patologia francuskiego prawa
Środa, 10 lipca 2013 (09:32)Sytuacja obrońców życia i rodziny we Francji staje się coraz trudniejsza. Można mówić już o nagonce na osoby i ruchy pro-life. Przykładem może być skandaliczny wyrok, jaki zapadł w sprawie 84-letniego lekarza skazanego za modlitwę na różańcu i podarowanie matkom oczekującym narodzin dzieci niemowlęcych bucików.
Xavier Dor jest emerytowanym lekarzem pediatrą. Był także naukowcem w Państwowym Instytucie Zdrowia i Badań Medycznych (EDERM). Od 20 lat nieprzerwanie działa na rzecz ochrony życia poczętych dzieci.
84-latek to także prezes i założyciel Katolickiego Stowarzyszenia Prawo do Życia SOS Tout Petit – francuskiej organizacji pro-life powstałej z jego inicjatywy w 1986 roku w Paryżu.
SOS Tout Petit znane jest m.in. z organizowania różnego rodzaju manifestacji, konferencji, dyskusji w obronie życia, a także z odmawiania Różańca w miejscach publicznych, w tym przede wszystkim w pobliżu klinik aborcyjnych.
Inicjator i założyciel SOS Tout Petit przez cały czas swojej działalności w obronie życia wszystkich dzieci nienarodzonych był wielokrotnie skazywany m.in. na karę pozbawienia wolności.
Podobna sytuacja miała miejsce w czerwcu br. Wówczas zmuszono sędziwego lekarza do stawienia się przed paryskim sądem w związku ze złamaniem przez niego prawa. Doktor Dor odmawiał bowiem w miejscu publicznym Różaniec, a nie posiadał odpowiedniego zezwolenia...
To nie jedyna sprawa, jaka w ostatnim czasie toczyła się względem lekarza. Kolejna dotyczyła „wywierania presji moralnej i psychologicznej” na matkach oczekujących narodzin dziecka. Jak wyjaśnia portal Katholisches.info, sprawa dotyczyła zdarzenia przed jednym z miejsc, gdzie dokonywana jest aborcja. Doktor Dor podarował dwóm kobietom, które udawały się do ośrodka w celu zabicia swoich poczętych dzieci, niemowlęce buciki. Próba odwiedzenia matek od pozbawienia życia ich nienarodzonych dzieci zakończyła się w sądzie.
Włoski portal Corrispondenza Romana wyjaśnia, że obrońcy lekarza powoływali się m.in. na przysługujące mu prawo do wolności wypowiedzi, które gwarantuje francuska konstytucja. W odpowiedzi usłyszano, że „wolność słowa ma swoje granice”, którą jest „szacunek dla innych”.
Tym samym 84-letni obrońca życia został skazany i usłyszał wyrok za próbę ochrony nienarodzonych dzieci przed śmiercią. Swoim działaniem – według sądu – pozbawił szacunku ich matki.
W tym postępowaniu za winnego został uznany obrońca życia. Sąd skazał go na karę miesiąca warunkowego więzienia, a także 8 tys. euro grzywny i terapię psychologiczną. Nie wiadomo jednak, na czym „leczenie” Xaviera Dora miałoby polegać.
Izabela Kozłowska