Szukają ofiar wybuchu cystern
Poniedziałek, 8 lipca 2013 (18:47)W mieście Lac-Megantic w kanadyjskiej prowincji Quebec policja kontynuuje poszukiwania ofiar sobotniego wybuchu kolejowych cystern z ropą naftową. Dotychczasowy bilans katastrofy to pięć ofiar śmiertelnych i 40 osób zaginionych.
Katastrofa nastąpiła w niedzielę krótko po godzinie 1.00 nad ranem czasu lokalnego. Pociąg, w którego składzie znajdowały się 72 wagony-cysterny, wykoleił się, co spowodowało wybuch czterech z nich. Każda z cystern zawierała ponad 100 tys. litrów ropy.
Wybuchy i towarzyszące im pożary zniszczyły około 30 budynków w centrum miasta. Jeszcze kilka godzin po katastrofie nad jej miejscem unosiły się kłęby dymu. Ponad tysiąc mieszkańców ewakuowano, w tym pensjonariuszy znajdującego się w pobliżu domu starców. W akcji ratunkowej pomagali także strażacy ze Stanów Zjednoczonych.
Do tej pory znaleziono zwłoki pięciu ofiar, ale żadna z nich nie została jeszcze zidentyfikowana. Ponadto 40 osób uważa się za zaginione. Część pogorzeliska jest wciąż niedostępna dla ekip poszukiwawczych ze względu na ryzyko dalszych wybuchów. Cały teren zalegają dziesiątki powywracanych cystern.
W trakcie zdarzenia maszynisty nie było w pociągu. Wszystko odbyło się jednak zgodnie z przepisami. Odstawił cały skład i czekał na swojego zmiennika. Jak wyjaśnił Edward Burkhardt, prezes Montreal, Maine & Atlantic Railway, maszynista zaciągnął hamulce na wszystkich silnikach i na odpowiedniej liczbie wagonów.
Badający przyczyny katastrofy kanadyjski państwowy Urząd Bezpieczeństwa Transportu poinformował, że jest w posiadaniu „czarnej skrzynki” pociągu oraz odrębnego rejestratora pracy systemu hamulcowego.
IK, Reuters