• Czwartek, 2 kwietnia 2026

    imieniny: Franciszka, Władysława, Arona

Ludzkie szkielety w katowni UB

Poniedziałek, 8 lipca 2013 (02:00)

Zakończyły się prace sondażowe na terenie dawnego białostockiego więzienia karno-śledczego przy ul. Kopernika. W sobotę badacze IPN natrafili na dwa szkielety młodych mężczyzn. Jedna z czaszek nosi ślady postrzału metodą katyńską.

Wykopy sondażowe, w których natrafiono na ludzkie szczątki, zostały wykonane w miejscach wskazanych kilka dni wcześniej przez georadar.

– Udało nam się w wykopach sondażowych natrafić na dwa szkielety ludzkie, mężczyzn w młodym wieku. Jedna z czaszek posiada otwór od przestrzału w potylicy – relacjonuje prof. Krzysztof Szwagrzyk.

Lekarze sądowi opisali wstępnie odnalezione szczątki. Jeden szkielet należy do mężczyzny w wieku od 35 do 40 lat. Odkopano przy nim fragmenty obuwia z metalowym podbiciem. Drugi szkielet to mężczyzna w wieku od 17 do 20 lat – został zamordowany strzałem w potylicę. Najpewniej szczątki tego bardzo młodego mężczyzny zostały przeniesione z innego miejsca.

– W przypadku tego szkieletu jesteśmy prawie pewni, że w okresie PRL przeniesiono go z pobliskiego terenu, gdzie budowano obiekty gospodarcze. Szczątki zasypano razem ze śmieciami – mówi dr Marcin Zwolski.

Do czasu ekshumacji szkielety zostaną na powrót zakopane w miejscach, gdzie je znaleziono. Teraz potrzebna jest zgoda na ekshumację. Po jej udzieleniu szczątki ponownie zostaną wydobyte i zabezpieczone, specjaliści pobiorą z nich próbki DNA do badań.

– Będziemy robić wszystko, co w naszej mocy, aby ekshumacje tych dwóch odnalezionych szkieletów przeprowadzić jeszcze w tym roku – zapewnia Zwolski.

Sprawą znaleziska zajmie się teraz pion śledczy białostockiej prokuratury IPN, który od kilku lat prowadzi śledztwo w sprawie zabójstw dokonywanych na żołnierzach podziemia niepodległościowego przez UB na terenie dawnego Więzienia Karno-Śledczego przy ulicy Kopernika w Białymstoku. Prokurator prowadzący śledztwo został już powiadomiony o znaleziskach. W jego ręce trafi niebawem dokumentacja sporządzona podczas trwających pięć dni prac poszukiwawczych.

Teren dawnego więziennego ogrodu, gdzie prowadzone były prace poszukiwawcze, dziś znajduje się poza murami obecnego aresztu śledczego. Jest bardzo rozległy, zajmuje ponad hektar powierzchni. Część obszaru jest zabudowana. Wykopy sondażowe wykonano w miejscu, gdzie znajduje się ścieżka ćwiczeń psów tropiących. Obok są pomieszczenia dla zwierząt. Być może oprócz prac ekshumacyjnych na obszarze dawnego ogrodu więzienia UB wznowione zostaną też prace poszukiwawcze. Na to jednak potrzebne będzie uzyskanie kolejnych pozwoleń, m.in. na wyburzenie murowanych pomieszczeń dla psów.

IPN zwrócił się z prośbą do rodzin osób, które mogły zostać pochowane na terenie aresztu, o kontakt telefoniczny z dr. Marcinem Zwolskim (nr tel. 609 474 374) w celu pobrania materiału genetycznego do badań DNA, co pozwoli na identyfikację odnalezionych szczątków.

Instytut cały czas prowadzi akcję pobierania próbek DNA od członków rodzin ofiar pomordowanych przy ulicy Kopernika. Chęć podania DNA zgłosiło do tej pory kilkadziesiąt osób.

IPN liczy na to, że badania sondażowe na terenie dawnego więzienia pozwolą odnaleźć szczątki od kilkudziesięciu do ponad dwustu ofiar zbrodni komunistycznych, przede wszystkim osób zamordowanych w latach 1944-1956 na terenie katowni i tych, które zginęły w potyczkach i obławach na terenie dawnego województwa białostockiego.

Badania georadarem oraz specjalnymi sondami wskazały miejsca, gdzie należy w przyszłości robić odkrywki. Głównym miejscem poszukiwań jest teren więziennego ogrodu. Prokuratorzy posiadają materiały archiwalne, w tym zeznania świadków, wskazujące, że w tym miejscu Urząd Bezpieczeństwa grzebał wiele ofiar z całej Białostocczyzny.

W latach 1944-1955 na terenie więzienia przy ul. Kopernika funkcjonariusze UB dokonywali egzekucji więźniów, głównie członków podziemia niepodległościowego i osób podejrzewanych o sprzyjanie mu. Ciał często nie wydawano rodzinom.

Z badań historyków IPN wynika, że w białostockim więzieniu wykonano ok. 250 wyroków śmierci. Jednak liczba osób, które zginęły w obławach UB czy MO, a których zwłoki także zwożono do więzienia w Białymstoku, może być dużo wyższa (nawet około 400). IPN przypuszcza, że wielu żołnierzy wywożono z więzienia na egzekucje do nieodległego Lasu Solnickiego. Do tej pory odnaleziono tam jedną mogiłę zbiorową wskazaną przez świadka. Ekshumowano z niej szczątki ośmiu żołnierzy. Niemal wszyscy zginęli wskutek strzału w tył głowy.

Adam Białous, Białystok