• Czwartek, 2 kwietnia 2026

    imieniny: Franciszka, Władysława, Arona

Polska po burzach

Niedziela, 7 lipca 2013 (10:20)

Zalane ulice i drogi, podtopione budynki, zerwane mosty, ewakuowani ludzie i brak prądu – to efekt burz, jakie w sobotę i z soboty na niedzielę przeszły przez Śląsk i Podkarpacie. Tylko w tych dwóch regionach strażacy interweniowali w sumie ponad 200 razy.

W powiecie częstochowskim najbardziej ucierpiały znacznie obniżone tereny w gminach Janów, Lelów i Koniecpol – wzdłuż rzek Halszka i Białka oraz wzdłuż Pilicy w Koniecpolu. Pełne ręce roboty mieli strażacy, którzy ewakuowali łącznie 24 osoby w miejscowości Biała Wielka, a także zwierzęta gospodarskie. Pompowali wodę z zalanych gospodarstw i ulic, udrożniali mosty i przepusty oraz umacniali wały. Z powodu ulewy zamknięto drogę krajową nr 46 w Lelowie oraz drogi wojewódzkie 789 i 794 na odcinku Pradła – Lelów. Zerwanych jest 12 mostów.  

W powiecie zawierciańskim masy wody spływające m.in. do koryt rzek Białki i Krztyni zalały i podtopiły 40 gospodarstw w gminie Irządze oraz po mniej więcej 50 w gminach Kroczyce i Szczekociny. Woda podmyła wiele fundamentów domów, a w gminie Łazy zerwany został dach domu. W Wygiełzowie woda przerwała wał stawu rybackiego.

W Rudzie Śląskiej na skutek nawałnicy ok. 5 tysięcy odbiorców zostało pozbawionych dostaw prądu. Obok piwnic i budynków zatopionych zostało kilkadziesiąt samochodów. Jeszcze dzisiaj strażacy zawodowi i ochotnicy wypompowywali wodę z ulic i zalanych obiektów. Władze miejskie zadeklarowały poszkodowanym pomoc w wysokości  tysiąca złotych na osobę.

Na Podkarpaciu po gwałtownych burzach, jakie przeszły głównie przez powiaty: rzeszowski, jarosławski i przemyski, strażacy odnotowali 45 zdarzeń związanych z usuwaniem skutków gwałtownych burz. Od uderzenia pioruna zapaliły się dwa budynki mieszkalne. Jedna osoba trafiła do szpitala.  W Rzeszowie zapaliło się poddasze budynku mieszkalnego przy ul. Wojtyły w dzielnicy Biała, z kolei w Kraczkowej k. Łańcuta w wyniku uderzenia pioruna doszło do pożaru budynku mieszkalnego. Strażacy kilkadziesiąt razy pompowali wodę z zalanych piwnic, udrożniali zalane przepusty oraz usuwali powalone przez wiatr drzewa i konary.                                               

Mariusz Kamieniecki