• Piątek, 20 marca 2026

    imieniny: Eufemii, Klaudii, Kiry

Koniec sezonu na pracę

Sobota, 6 lipca 2013 (02:05)

Jedna trzecia ofert pracy w ubiegłym miesiącu to stanowiska dotowane z budżetu państwa.

W kolejnych miesiącach coraz trudniej będzie oczekiwać utrzymania dynamiki spadku stopy bezrobocia, które mimo zmniejszenia się w ostatnich miesiącach wciąż jest wyższe od notowanego przed rokiem.

Ministerstwo Pracy i Polityki Społecznej spodziewa się końca „efektu sezonowego” korzystnie wpływającego na liczbę nowych ofert pracy. Sytuację na rynku pracy – w oczekiwaniu na poprawę koniunktury gospodarczej – miałoby poprawić zaangażowanie większych środków w aktywną walkę z bezrobociem.

Minister pracy Władysław Kosiniak-Kamysz poinformował o uruchomieniu na ten cel kolejnych 60 milionów złotych z rezerwy resortu pracy i zapowiedział wystąpienie do ministra finansów o następne środki. W ubiegłym miesiącu jedną trzecią ofert pracy stanowiły stanowiska dotowane z budżetu państwa.

Wzrost rok do roku

Na koniec czerwca w urzędach pracy było zarejestrowanych ponad 2,1 mln bezrobotnych. To o blisko 150 tys. osób więcej niż przed rokiem. Według wstępnych szacunków Ministerstwa Pracy i Polityki Społecznej, pod koniec czerwca stopa bezrobocia wyniosła 13,2 proc. w porównaniu do 13,5 proc. zanotowanych w maju.

Wciąż jednak, w porównaniu z sytuacją sprzed roku, zarejestrowanych bezrobotnych było wyraźnie więcej. W czerwcu ubiegłego roku zarejestrowano 1,964 mln osób (stopa bezrobocia 12,4 proc.) wobec 2,112 mln bezrobotnych na koniec minionego miesiąca. Minister pracy i polityki społecznej Władysław Kosiniak-Kamysz zwracał uwagę, że czerwiec to drugi miesiąc z rzędu, w którym bezrobocie spadało szybciej niż rok wcześniej.

– Ten spadek bezrobocia to nie tylko sezonowość, to też duża interwencja ze strony państwowych służb zatrudnienia ze środków Funduszu Pracy, ale dynamika w ilości ofert pracy pokazuje, że jest delikatne ożywienie na rynku pracy – mówił Kosiniak-Kamysz. Spośród 75 tys. ofert w ubiegłym miesiącu jedna trzecia to były miejsca dotowane środkami z budżetu państwa.

Zwraca jednak uwagę fakt, że liczba ofert pracy – w porównaniu z majem br. – choć była większa niż przed rokiem, to jednak spadła o 1,3 tysiąca. Według wiceministra pracy Jacka Męciny, dynamika spadku bezrobocia – które od lutego, gdy zanotowano rekordową od kilku lat stopę bezrobocia (14,4 proc.), spada co miesiąc o dziesiąte części punktu procentowego – w kolejnych miesiącach nie będzie już tak duża jak do tej pory, gdyż kończy się wpływ „efektu sezonowego” na liczbę bezrobotnych i będzie niezbędna dodatkowa interwencja na rynku pracy.

Dotacje na staże

Męcina powiedział, że interwencyjne działania resortu pracy koncentrują się głównie na młodzieży, a najwięcej funduszy jest przeznaczanych na dotacje na założenie działalności gospodarczej oraz na staże – zarówno podjęcie działalności gospodarczej, jak i rozpoczęcie stażu pozwala wyrejestrować bezrobotnego z ewidencji.

Minister pracy poinformował wczoraj, że w ostatnich dniach z rezerwy resortu na aktywną walkę z bezrobociem zostało uruchomione 60 milionów złotych. Zapowiedział także gotowość wystąpienia do ministra finansów o zwiększenie puli środków, jakie będzie można uruchomić na ten cel z Funduszu Pracy. Kosiniak-Kamysz ocenił, że nie ma groźby zmniejszenia kwoty interwencji na rynku pracy, gdyż pieniądze na ten cel są zarezerwowane.

– Do tego dochodzą pieniądze uruchamiane na różnego rodzaju klęski żywiołowe, których przypadków mieliśmy wiele w ostatnim czasie, np. na prace społecznie użyteczne, roboty publiczne – dodał.

Według ministerstwa pracy, na obniżenie stopy bezrobocia wpłynęła zwiększająca się liczba wyłączeń z ewidencji bezrobotnych spowodowanych przede wszystkim podejmowaniem pracy, w tym prac sezonowych m.in. w turystyce, budownictwie czy przy zbiorach owoców, a także niepotwierdzenie gotowości do podjęcia pracy przez bezrobotnego oraz aktywizacja w ramach form walki z bezrobociem.

Nieznaczny spadek stopy bezrobocia zanotowano pod koniec czerwca we wszystkich województwach. W największym stopniu w: woj. pomorskim – o 4,1 proc. (o 4,8 tys. osób), zachodniopomorskim – o 4,1 proc. (4,5 tys. osób), opolskim – 4,0 proc. (2,1 tys. osób), warmińsko-mazurskim – o 3,8 proc. (4,2 tys. osób) i wielkopolskim – o 3,8 proc. (5,7 tys. osób). Zwraca uwagę duża rozbieżność stopy bezrobocia pomiędzy województwami. Najniższą zanotowano w woj. wielkopolskim – 9,7 proc., a najwyższą w warmińsko-mazurskim – aż 20,2 procent.

Artur Kowalski