Atak na kościół w Egipcie
Piątek, 5 lipca 2013 (20:29)Grupa islamskich fundamentalistów zaatakowała katolicką parafię koptyjską w mieście Deldżija w środkowym Egipcie, ok. 60 km od Minji. Podpalili oni plebanię kościoła św. Jerzego, a także inne budynki parafialne.
Jak informuje Radio Watykańskie, do incydentu doszło tuż po tym, jak egipskie wojsko odsunęło od władzy prezydenta Muhammada Mursiego.
– Dzięki Bogu nie było zabitych ani rannych, ale nadal pozostajemy w stanie alarmowym. Fundamentaliści zamknęli drogi umożliwiające wjazd do miejscowości. Zapowiadają, że wszystko zniszczą, a teraz znowu próbują nacierać na kościół. Lokalna policja nie jest w stanie nam pomóc, więc poprosiłem o wsparcie wojsko w Kairze – powiedział agencji Fides koptyjskokatolicki ordynariusz Minji bp Botros Fahim Awad Hanna.
Atak na parafię św. Jerzego był jak dotąd najpoważniejszym incydentem, chociaż przypadki gróźb czy zastraszania odnotowano również w innych miejscach Egiptu. Jest to konsekwencją poparcia przez chrześcijan działań wojska, które odsunęło od władzy prezydenta Mursiego, prowadzącego politykę islamizacji kraju.
Ks. Rafik Greiche, rzecznik prasowy egipskiego Episkopatu, w rozmowie z organizacją Pomoc Kościołowi w Potrzebie podkreśla, że „wojsko nie dokonało puczu, ale obaliło prezydenta z woli ludu”.
Ks. kard. Antonios Naguib, emerytowany patriarcha koptyjsko-katolicki, uważa, że w Egipcie nie było wojskowego zamachu stanu, ale wysłuchano głosu przeważającej większości narodu. Ks. kard. Antonios Naguib wskazał jednak, że „trzeba zachować czujność, by przyszłość kraju nie była naznaczona przemocą i rozlewem krwi”. Zdaniem purpurata, „Egipt powinien wejść na drogę pozytywnej świeckości, która zagwarantuje każdemu prawo do praktykowania i wyznawania własnej religii”.
MM