• Sobota, 14 marca 2026

    imieniny: Leona, Matyldy, Jarmiły

Nie poprzestaniemy na milionie

Piątek, 5 lipca 2013 (02:07)

Pod patronatem „Naszego Dziennika”

Z Carlo Casinim, włoskim posłem do PE, inicjatorem kampanii „Jeden z nas”, rozmawia Agnieszka Gracz

 

Jak Pan ocenia dotychczasowe zaangażowanie poszczególnych państw w Europie w inicjatywę „Jeden z nas”, która ma na celu obronę życia poczętego?

– Chcemy doprowadzić do zaprzestania finansowania z budżetu Unii Europejskiej aborcji i doświadczeń na ludzkich embrionach. W tym momencie liczba zebranych podpisów przekroczyła 680 tys., a za nami jest już połowa czasu wyznaczonego na zbieranie. Już osiem państw przekroczyło określone minimum wyznaczonej liczby głosów i do tej liczby zbliżają się kolejne. W wielu krajach obserwujemy silną mobilizację. We Włoszech w inicjatywę zaangażował się ks. kard. Angelo Bagnasco, przewodniczący Konferencji Episkopatu Włoch, który wielokrotnie podkreślał jej znaczenie. To dało też impuls inicjatywie w parafiach włoskich. Wiem, że inne narody również aktywnie włączają się w zbieranie podpisów.

Przed kilkoma dniami byłem w Portugalii, gdzie w najbliższym czasie Kościół poświęci jeden dzień inicjatywie „Jeden z nas”. To bardzo ważne wsparcie płynie również z wielu parafii austriackich i polskich. Oczywiście nie jest tak we wszystkich państwach, dlatego chcemy zmobilizować jeszcze inne kraje wspólnoty do aktywnego wspierania życia oraz naszej inicjatywy. Mam tu na myśli m.in. Niemcy, Grecję czy chociażby Irlandię, gdzie są pewne opóźnienia.

Jedną z niespodzianek, a przynajmniej tak określiły to niektóre media, było dołączenie do siódemki Holandii, w której prawo nie sprzyja przecież życiu…

– Rzeczywiście, to bardzo znaczące, ponieważ Holandia w dużej mierze jest państwem doświadczonym sekularyzacją. Tam w zbieranie podpisów zaangażowała się przede wszystkim wspólnota protestantów. To znak, że życie człowieka jest ważne dla wielu z nas, nie tylko katolików. Podobna sytuacja jest w Rumunii, gdzie zbieranie podpisów wspiera Kościół prawosławny. Choć podpisów jest tam jeszcze niewiele, cieszy jednak fakt, że obrona życia każdego człowieka łączy ludzi różnych wyznań. To pewien ekumenizm życia i to jest budujące i piękne.

Z Bułgarii nadeszła dobra wiadomość o powstaniu pierwszego ruchu obrony życia. To już konkretne owoce inicjatywy „Jeden z nas”?

– Tak, to prawda. Podczas Dnia Evangelium Vitae, który odbył się w połowie czerwca w Rzymie, spotkali się koordynatorzy różnych państw europejskich odpowiedzialni za zbieranie podpisów. Na 28 przedstawicieli, łącznie z Chorwacją, przybyło 24 reprezentantów inicjatywy „Jeden z nas”. Mogliśmy usłyszeć pełne entuzjazmu informacje o wielu pozytywnych działaniach, m.in. właśnie o powstającym pierwszym ruchu obrońców życia w Bułgarii.

Inicjatywa zakończy się 31 października br. Jakie są najbliższe plany z nią związane?

– W tych ostatnich miesiącach chcemy jeszcze dać impuls do informowania o celach inicjatywy, zachęcić do działania i zbierania podpisów. Chcemy zebrać więcej niż milion głosów, nie tylko konieczne minimum. Podpisy zbierane będą na pielgrzymkach, spotkaniach i sympozjach. Organizujemy również zbieranie podpisów przy największych sanktuariach europejskich, m.in. w Fatimie, Lourdes, Medjugorie i mam nadzieję, że w Częstochowie też.

Zapraszając do włączenia się w inicjatywę obrony życia, przypomnijmy, jakie znaczenie dla Europy ma każdy nasz podpis.

– Musimy pamiętać, że każde dziecko ma takie same prawa: to, które się już urodziło, jak i to, które zostało poczęte. Nie rozwiążemy licznych problemów w Europie, nawet ekonomicznych, jeśli nie otworzymy się na dar życia i przyjęcie dziecka.

Dziękuję za rozmowę.

 


Podpisy można składać zarówno w formie tradycyjnej – papierowej, jak i wypełniając odpowiedni formularz na stronie internetowej: oneofus.eu/pl lub za pośrednictwem strony: naszdziennik.pl.

Agnieszka Gracz