• Wtorek, 17 marca 2026

    imieniny: Patryka, Zbigniewa, Gertrudy

Rany Jezusa znajdziesz, wypełniając dzieła miłosierdzia

Środa, 3 lipca 2013 (19:11)

Ojciec Święty Franciszek w dzisiejszej homilii wygłoszonej podczas porannej Eucharystii sprawowanej w watykańskim Domu Świętej Marty wskazał, że aby spotkać Boga żywego, musimy z miłością ucałować rany Jezusa w naszych braciach głodnych, biednych, chorych i uwięzionych.

We Mszy św. uczestniczyli pracownicy Papieskiej Rady do spraw Dialogu Międzyreligijnego wraz z jej przewodniczącym ks. kard. Jean-Louisem Tauranem – podaje Katolicka Agencja Informacyjna.

Papież nawiązał do dzisiejszej Ewangelii (J 20, 24-29), mówiącej o spotkaniu Tomasza Apostoła z Jezusem po zmartwychwstaniu. Wcześniej Pan ukazał się apostołom, wśród których nie było Tomasza.

Ojciec Święty zaznaczył, iż Pan dobrze wie, co jest dla nas odpowiednie, i daje każdemu z nas najlepszy dla niego czas – Tomaszowi dał tydzień.

Franciszek wskazał, że Jezus ukazał się ze swoimi ranami i choć całe Jego ciało było czyste, piękne, pełne światła, to jednak były i nadal obecne są na nim rany. Kiedy Pan przyjdzie na końcu świata, także i nam pokaże swoje rany. Tomasz chciał włożyć rękę w rany, by uwierzyć: 

– Był on uparty. Ale Pan chciał właśnie uparciucha, abyśmy zrozumieli coś większego. Tomasz widział Pana, został zachęcony do włożenia palca w ranę, ręki w przebity bok. Nie powiedział jednak: To prawda, Pan zmartwychwstał! – podkreślił Papież.

I zaznaczył: „Nie!” – Poszedł dalej. Powiedział: Pan mój i Bóg mój!.

Jako pierwszy z uczniów wyznał bóstwo Chrystusa po zmartwychwstaniu. I oddał cześć – dodał. 

Papież wskazał w dzisiejszej homilii, że w ten sposób rozumiemy, dlaczego Pan chciał, aby Tomasz poczekał, aby jego niedowierzanie prowadziło nie tyle do potwierdzenia zmartwychwstania, ile Jego boskości.

- Drogą do spotkania z Jezusem-Bogiem są Jego rany. Nie ma innej – zaznaczył Franciszek. I dodał: – W historii Kościoła były pewne błędy w drodze do Boga.

- Niektórzy wierzyli, że możemy znaleźć Boga żywego, Boga chrześcijan na drodze medytacji i wznoszenia się na wyżyny medytacji. To niebezpieczne, nieprawdaż? Jak wielu ludzi gubi się na tej drodze. Być może dochodzą do poznania Boga, ale nie Jezusa Chrystusa, Syna Bożego, drugiej Osoby Trójcy Świętej. Do tego nie dochodzą – podkreślił Franciszek, mówiąc do zgromadzonych w kaplicy Domu Świętej Marty.

Jednocześnie zaznaczył, że jest to droga gnostyków. – Są dobrzy, pracują, ale nie jest to właściwa droga. To bardzo skomplikowane i nie prowadzi do dobrego portu – stwierdził Papież.

Ojciec Święty przypomniał przy tym, że byli tacy, którzy myśleli, iż aby dotrzeć do Boga, trzeba
być umartwionym, surowym, i obrali drogę pokuty: tylko pokuta i post. Jak zaznaczył, także oni nie dotarli do Jezusa Chrystusa, Boga żywego.

- To pelagianie, którzy wierzą, że mogą dotrzeć do celu dzięki swojemu wysiłkowi. Natomiast Jezus nam mówi, że droga do spotkania z Nim prowadzi do napotkania Jego ran – podkreślił Ojciec Święty.

– A rany Jezusa znajdziesz, wypełniając dzieła miłosierdzia wobec ciała, ale także wobec duszy. Chodzi – podkreślam – o ciało twojego brata poranionego, bo jest głodny, spragniony, nagi, ponieważ jest upokorzony, bo jest zniewolony, uwięziony, bo jest w szpitalu. To są dzisiaj rany Jezusa. A Jezus chce od nas, byśmy dokonali aktu wiary w Niego, ale poprzez te rany – powiedział Ojciec Święty. Zwrócił uwagę, że istnieje pokusa tworzenia instytucji, fundacji, które – chociaż są ważne – pozostają jedynie na poziomie filantropii.

- Musimy dotknąć ran Jezusa, musimy otoczyć czułością rany Jezusa, musimy troskliwie leczyć rany Jezusa, musimy całować rany Jezusa, i to dosłownie. Pomyślmy, co się przydarzyło św. Franciszkowi, kiedy objął trędowatego. Tak samo co Tomaszowi, jego życie zmieniło się – zaznaczył Papież.

Franciszek podkreślił na zakończenie homilii, że aby dotknąć Boga żywego, nie trzeba robić kursu dokształcającego, ale wejść w rany Jezusa, a do tego wystarczy wyjść na ulicę. – Prośmy św. Tomasza o łaskę odwagi wejścia w rany Jezusa z naszą czułością, a na pewno będziemy mieli łaskę uwielbiania Boga żywego – zaznaczył Papież Franciszek.

IK