Zmęczeni, ale szczęśliwi
Poniedziałek, 1 lipca 2013 (21:13)Do domów powrócili dziś uczestnicy V Pieszej Pielgrzymki z Rzeszowa do Lwowa. W niedzielę przed południem, po sześciu dniach marszu, stanęli u stóp Matki Bożej Łaskawej.
165 pątników oraz grupę ponad stu osób – uczestników autokarowej pielgrzymki, którzy w niedzielę na rogatkach Lwowa dołączyli do wędrujących pieszo, aby przed południem razem stanąć u stóp bazyliki archikatedralnej pw. Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny, dziękując za Rok Wiary – powitał metropolita lwowski ks. abp Mieczysław Mokrzycki oraz parafialna wspólnota i mieszkańcy miasta.
– To piękne przeżycie być w miejscu, gdzie ciągle tętni polskość, modlić się z tymi ludźmi, korzystać z ich gościnności, dzielić się wiarą, która nas wszystkich łączy – mówi jeden z uczestników tegorocznej pielgrzymki.
W archikatedrze, przed obrazem Matki Bożej Łaskawej, przed którym Jan Kazimierz złożył śluby Narodu, pielgrzymi uczestniczyli we Mszy św.
Dyrektor rzeszowskiej pielgrzymki ks. Władysław Jagustyn w rozmowie z portalem NaszDziennik.pl, podkreśla, że cel pielgrzymki – archikatedra, to także pewnego rodzaju sanktuarium świętych, którzy wzrastali na gruncie Lwowa.
– Pielgrzymując, chcieliśmy uczcić Śliczną Gwiazdę Lwowa, Panią Łaskawą właśnie w tej archikatedrze, gdzie świadectwo świętości zostawili bł. Jakub Strzemię, św. Józef Bilczewski, św. Zygmunt Gorazdowski – zwany kapłanem dziadów lwowskich, św. Jan z Dukli czy bł. Jan Paweł II. Nigdzie poza lwowską katedrą nie ma w świątyni laseczki, na której wspierał się Ojciec Święty. Jest także pas od sutanny, są także relikwie jego włosów. Jest wreszcie obraz Jezusa Miłosiernego przywieziony z Wilna w 1946 r., przed którym modliła się św. siostra Faustyna Kowalska – wymienia ks. Jagustyn.
Dodaje, że wspomniani święci zachęcają do podjęcia pątniczego trudu, a jednocześnie poprzez próbę własnych sił, umocnienie woli, a także poprzez dobroć okazywaną wszystkim napotkanym po drodze uczą spełniać wymogi dorastania do świętości.
Uczestnicy V Pieszej Pielgrzymki z Rzeszowa do Lwowa odwiedzili też Cmentarz Łyczakowski i Cmentarz Orląt Lwowskich, gdzie spoczywają najmłodsi obrońcy Lwowa z lat 1919-1921. Pielgrzymi, którzy wędrowali przez sześć dni są zachwyceni ogromną gościnnością, z jaką spotkali się nie tylko w Polsce, ale także na Ukrainie. Pątników z całej Polski przyjmowali nie tylko katolicy obrządku łacińskiego, ale i grekokatolicy, i prawosławni.
Mariusz Kamieniecki