• Wtorek, 17 marca 2026

    imieniny: Patryka, Zbigniewa, Gertrudy

Mimo naszej „odrębności” nie zamykamy się

Niedziela, 30 czerwca 2013 (20:21)

Z prof. dr. hab. inż. Piotrem Małoszewskim, członkiem Komitetu Centralnego Katolików Niemieckich (ZdK), rozmawia Izabela Kozłowska

 

Katolicy obcojęzyczny w Niemczech od dawna starali się dołączyć do Komitetu Centralnego Katolików Niemieckich (ZdK). Dlaczego ubiegali się Państwo o to?

– W okresie trwających silnych nacisków na tzw. integrację, rozumianą tutaj niestety często jako asymilację, chcieliśmy pokazać, że jesteśmy zorganizowaną grupą katolików innych narodowości, którzy zachowując swoją tożsamość, odrębność kulturową i inny sposób przeżywania wiary, stanowimy integralną część Kościoła lokalnego, wręcz go ubogacając. Udzielamy się aktywnie w strukturach tutejszego laikatu. Pokazujemy, że mimo naszej „odrębności” nie zamykamy się w swoim środowisku. Przyjęcie nas jako grupy obcokrajowców do Komitetu Centralnego traktowaliśmy jako uznanie nas za odrębną grupę, mającą prawo do samodzielnego istnienia, oraz dostrzeżenie i docenienie naszej dotychczasowej działalności w tutejszym Kościele. Ponadto wejście do ZdK zwiększało głos obcokrajowców, dając im możliwość mówienia o ich problemach.

Jak przebiegał wybór do Komitetu Centralnego Katolików Niemieckich?

 Przez kilka lat Komitet był niechętny zmianom statutowym, mimo że w niektórych diecezjach dopuszczono katolików obcokrajowców na zasadach odrębnych grup do gremiów różnych szczebli. Wynikało to z obaw o dokonywanie jakichkolwiek zmian w statucie, a nie z niechęci do obcokrajowców. Choć trzeba podkreślić, że były głosy postulujące, że powinniśmy ubiegać się o miejsca w ZdK, startując w ramach ogólnych wyborów w diecezjach. Biorąc pod uwagę, że każda diecezja ma tylko trzy miejsca w ZdK, taka propozycja stawiała praktycznie katolika obcokrajowca od początku na przegranej pozycji. Po kilku latach dyskusji, w kwietniu br., podczas zebrania plenarnego w Münster, dokonano zmian statutowych, które w miniony wtorek zatwierdziła Rada Stała Biskupów Niemieckich. Komitet Centralny Katolików Niemieckich traktuje nas teraz na takich samych zasadach jak ordynariat polowy wojska niemieckiego.

W minioną sobotę odbyło się ogólnoniemieckie spotkanie katolików obcojęzycznych. Podczas niego utworzono Federalną Radę Katolików Obcojęzycznych oraz wybrano trzech przedstawicieli do Komitetu Centralnego. W wyborach startowało siedmiu kandydatów. Oprócz mnie zostali wybrani Hiszpan José Ibanez oraz Nigeryjczyk dr Emeka Ani.


Ile osób wchodzi do Komitetu Centralnego Katolików Niemieckich i czym się on zajmuje?

– Komitet Centralny jest najwyższym organem, „parlamentem” katolików świeckich w tym kraju. W jego skład wchodzi około 230 osób. Są one wybierane w każdej z 27 diecezji, ordynariacie polowym wojska niemieckiego oraz z Federalnej Rady Katolików Obcojęzycznych. Ponadto do ZdK wchodzi 97 przedstawicieli wybieranych przez organizacje katolickie i ruchy apostolatu świeckich. Na zebraniu plenarnym obie te grupy wybierają jeszcze 45 osobistości życia publicznego. Komitet Centralny Katolików jest organem przede wszystkim opiniotwórczym. Wypowiada się w wielu kwestiach związanych z życiem Kościoła, katolików świeckich, a także w sprawach polityczno-społecznych. Ogólnie uważa się, że jest to gremium zbyt „postępowe”, „katolewickie”, odchodzące mocno od Kościoła tradycyjnego i bardzo krytyczne wobec hierarchii kościelnej. Jako pozytywny przykład uchwał ZdK można podać np. jednoznaczny i głośny sprzeciw wobec legalizacji związków jednopłciowych. Wyraźny głos płynął także ostatnio w sprawie ochrony życia i opieki nad ciężko chorymi ludźmi, funkcjonowania hospicjów oraz godnej śmierci, jaka należy się każdemu człowiekowi, czy też konieczności angażowania się katolików w życie polityczne. Komitet Centralny Katolików Niemieckich wypowiadał się też jasno za ochroną życia poczętego.

Dziękuję za rozmowę.

Izabela Kozłowska