PiS gotowe przejąć odpowiedzialność za Polskę
Sobota, 29 czerwca 2013 (19:50)Warunkiem pozytywnej zmiany w Polsce jest odejście rządu Donalda Tuska. PiS jest gotowe przejąć odpowiedzialność za kraj, ma plan rządzenia i idzie do władzy – oświadczył lider partii Jarosław Kaczyński podczas drugiego dnia kongresu Prawa i Sprawiedliwości, który odbywa się w Sosnowcu.
Dziś także zdecydowano, że niezmiennie prezesem największej partii opozycyjnej zostanie Jarosław Kaczyński.
Był jedynym kandydatem do tej funkcji. Poparło go 1131 delegatów, 17 było przeciw, 12 wstrzymało się od głosu.
Po ogłoszeniu wyników wyborów Kaczyński szczególne podziękowania skierował m.in. do o. dr. Tadeusza Rydzyka CSsR, założyciela i dyrektora Radia Maryja, oraz do Rodziny Radia Maryja. Podziękował też "niezależnym dziennikarzom" za podjęcie tematów, "których inni się obawiali", i całemu ruchowi społecznemu, który zrodził się po katastrofie smoleńskiej i upamiętnia jego brata Lecha Kaczyńskiego.
Ponadto Kaczyński zaapelował do "Solidarności" o wspólny marsz ku "nowej, sprawiedliwej, silnej Polsce".
Propozycje programowe partii
Wcześniej prezes PiS przedstawił propozycje programowe partii i skrytykował obecną ekipę rządzącą. – Pierwszym warunkiem pozytywnej zmiany w Polsce, drogi do bezpiecznej Polski jest odejście rządu Donalda Tuska – oświadczył. W jego opinii, obecny rząd "liczy się tylko z silnymi grupami, a dla milionów Polaków ma wyłącznie propagandę i pogardę".
Według szefa PiS, polityka obecnego rządu to "katalog błędów", za które płacą Polacy. Zaznaczył, że "Polska potrzebuje przywództwa". Według niego, Polska powinna być bezpieczna, dawać "szansę na osobisty, indywidualny i narodowy rozwój" oraz poczucie "praw i współdecydowania". – To musi być Polska pracy i solidarności, wolności i wspólnoty, prawa i sprawiedliwości – podkreślił.
Jak zaznaczył Kaczyński, "potrzebny jest program, który doprowadzi do tego, że będzie praca, będą mieszkania, będzie dobra służba zdrowia, będzie uczciwy wymiar sprawiedliwości, godność narodowa Polaków będzie szanowana, chroniona będzie rodzina".
Wskazał przede wszystkim na znaczenie działań na rzecz tworzenia miejsc pracy. Kaczyński opowiedział się m.in. za wprowadzeniem Narodowego Programu Zatrudnienia autorstwa PiS, za realizacją programu mieszkaniowego i programu odbudowy gospodarki morskiej.
Odniósł się również do polityki rodzinnej. Przypomniał, że jest ona opisana w programie PiS "Teraz rodzina" i przewiduje m.in. bony rodzinne, bezpłatne przedszkola, karty rodziny wielodzietnej, rzeczywiste ulgi podatkowe. – Do polityki rodzinnej przywiązujemy wielkie znaczenie – podkreślał, zaznaczając, że rodzina i jej sytuacja jest dla jego ugrupowania najważniejsza.
Wśród poruszonych tematów mówił m.in. o systemie finansowania służby zdrowia, systemie podatkowym, wprowadzeniu upraw GMO, dopłatach dla rolników i sprzedaży ziemi. Przekonywał do odrzucenia unijnego pakietu klimatycznego. Kaczyński wskazał, że polityka regionalna powinna wyrównywać poziom różnych regionów.
Zdecydowane "nie" powiedział wprowadzeniu w Polsce euro.
W swoim wystąpieniu prezes Kaczyński odniósł się także do kwestii przyszłości otwartych funduszy emerytalnych (OFE). Szef największej partii opozycyjnej wskazał, że potrzebna jest kampania informacyjna.
Według prezesa PiS, fundamentem państwa powinien być wymiar sprawiedliwości. Kaczyński uważa, że w Polsce są wprawdzie dobrzy prokuratorzy czy dobrzy sędziowie, ale to nie oni mają decydujący wpływ na wymiar sprawiedliwości. Dlatego – dodał – potrzebna jest przebudowa wymiaru sprawiedliwości.
Ponadto PiS uważa, że powinien zostać przywrócony nadzór premiera nad służbami specjalnymi za pośrednictwem ministra koordynatora. Według szefa PiS, muszą też zostać "wyjaśnione wątpliwości związane z ABW" – instytucją, która musi być nastawiona "na walkę z rzeczywistymi zagrożeniami, jakie tworzą w Polsce działania innych państw". – To samo dotyczy Agencji Wywiadu – zaznaczył Kaczyński.
Odnosząc się do funkcjonowania polskiej armii, podkreślił, że "polskie Siły Zbrojne muszą być w stanie bronić Polski odpowiednio długo, tak by nasi sojusznicy mieli czas na wsparcie nas, a jednocześnie byli do tego politycznie zmuszeni".
Kaczyński podkreślił ponadto, że "państwo nie jest tylko organizacją, jest jakością moralną, musi być zakorzenione moralnie i historycznie". Według niego, "dzisiaj obserwujemy atak na te wartości".
Konsekwentnej polityce historycznej i obronie polskich interesów ma służyć Muzeum Historii Polski. PiS zamierza też powołać Muzeum Ziem Zachodnich i Muzeum Ziem Wschodnich. Kaczyński zapowiedział, że PiS chce również "zmienić kształt Muzeum II Wojny Światowej, tak żeby wystawa w tym muzeum wyrażała polski punkt widzenia".
Odnosząc się do polityki oświatowej, Kaczyński stwierdził, że należy "znieść gimnazja, zmienić system testowy, uzupełnić sieć szkół, przywrócić szkoły zawodowe i przywrócić nauczanie historii w szkole w pełnym wymiarze". Mówiąc o wartościach, które powinny towarzyszyć prowadzeniu polityki oświatowej, wymienił wysokie wymagania merytoryczne, wysoką dyscyplinę i kształtowanie silnej polskiej tożsamości.
Mówiąc o szkolnictwie wyższym i nauce, zapowiedział, że PiS chce udzielić "kilku uczelniom" takiej pomocy, by mogły "mocno awansować na światowych listach", oraz skłonić do współpracy naukę z gospodarką i zapewnić w sferze nauki "to, co jest podstawą badań – wolność".
PiS proponuje także powołanie Instytutu Wolności Obywatelskiej, który miałby wspierać niezależne inicjatywy wydawnicze i organizacyjne, "bo dzisiaj bardzo często barierą jest brak środków, nawet tych niewielkich środków".
Odnosząc się do polityki zagranicznej, Kaczyński opowiedział się za dobrymi relacjami Polski z jej sąsiadami.
W kwestii bezpieczeństwa Jarosław Kaczyński postulował współpracę w ramach NATO i dobre relacje z USA. Natomiast w odniesieniu do UE zdecydowanie odrzucił koncepcję federalizmu.
Według PiS, stałym kierunkiem polityki zagranicznej powinien być też wschód oraz południe Europy.
Prezez PiS skrytykował także obecnie prowadzoną politykę zagraniczną, która – według niego – w zbyt małym stopniu promuje polskie przedsiębiorstwa i polską gospodarkę. Inne państwa – mówił – "bardzo mocno promują swoją gospodarkę, potrafią interweniować w bardzo konkretnych sprawach".
Ponadto ocenił, że szef MSZ Radosław Sikorski w kwestii relacji z Polonią "poczynił wiele spustoszeń, w szczególności na Wschodzie". – Chcę jasno powiedzieć: pieniądze na politykę na Wschodzie wrócą do Senatu – zapewnił.
IK, PAP