• Czwartek, 2 kwietnia 2026

    imieniny: Franciszka, Władysława, Arona

Przejście z Ukrainą tylko w jedną stronę

Piątek, 28 czerwca 2013 (15:05)

Zakończyła się budowa polsko-ukraińskiego przejścia granicznego Budomierz - Hruszew na Podkarpaciu, ale tylko po stronie polskiej. Po stronie ukraińskiej zamiast drogi wciąż rośnie las, bo Ukraińcy, choć zapewniają, że dysponują funduszami, to tak naprawdę wcale nie kwapią się do przyspieszenia realizacji tej inwestycji.

Polsko-ukraińskie przejście graniczne Budomierz - Hruszew ma być jednym z najnowocześniejszych na wschodniej granicy Unii Europejskiej. Będzie dostosowane do wymogów układu z Schengen. Cała infrastruktura drogowa i budynki graniczne, w tym terminal z własnym zasilaniem, zostały już wybudowane po polskiej stronie, gdzie mają być również prowadzone wspólne polsko-ukraińskie odprawy. Prawo unijne zakłada bowiem, że inwestycje na przejściach granicznych z państwami, nienależącymi do wspólnoty muszą być zlokalizowane po stronie państwa członkowskiego.

Warto przypomnieć, że polsko-ukraińska granica państwowa liczy 535 km, z czego 240 km przebiega przez Podkarpacie, gdzie obecnie funkcjonują trzy oblężone przejścia: w Krościenku, Korczowej i Medyce. Kolejki na granicy z Ukrainą od lat spędzają sen z powiek kierowcom i turystom oczekującym na odprawy nawet po kilkanaście godzin. Przejście w Budomierzu ma rozładować ruch graniczny z Ukrainą. Zostanie wyposażone m.in. w elektroniczny dozór i zarządzanie ruchem oraz elektroniczny system odczytujący tablice rejestracyjne. Przejście będzie obsługiwać samochody do 3,5 tony. Będzie dysponować kilkunastoma pasami o przepustowości ok. trzech tysięcy pojazdów i ok. ośmiu tysięcy osób w ciągu doby.

Służby wojewody podkarpackiego informują, że odbiór wybudowanych obiektów na przejściu w Budomierzu potrwa ok. trzech miesięcy. Wszystko wskazuje na to, że w październiku br. infrastruktura na przejściu po polskiej stronie zostanie oddana do użytku.

Po stornie ukraińskiej inwestycja, która zakłada jedynie budowę kilkusetmetrowego odcinka drogi, jest wpisana do planu wieloletniego rozwoju granicy polsko-ukraińskiej.

W kwietniu podczas posiedzenia Komisji do spraw Współpracy Transgranicznej działającej w ramach Polsko-Ukraińskiej Międzyrządowej Rady Koordynacyjnej do spraw Współpracy Międzyregionalnej, które odbyło się w Krasiczynie, w oficjalnym dokumencie strona ukraińska zapewniła, że jeszcze w br. rozpocznie się budowa drogi prowadzącej do nowo budowanego przejścia drogowego Budomierz - Hruszew.

Tymczasem droga po polskiej stronie na razie kończy się na szlabanie granicznym. Patrząc na las rosnący po stronie ukraińskiej, w miejscu, gdzie ma przebiegać droga, trudno w te deklaracje uwierzyć. Pierwotnie planowano otworzyć w br., jednak brak zaangażowania ze strony ukraińskiej wskazuje, że termin ten opóźni się przynajmniej do przyszłego roku.

W 2014 r. ma ruszyć budowa kolejnego przejścia granicznego z Ukrainą w Malhowicach k. Przemyśla. Przejście graniczne Malhowice - Niżankowice, którego szacunkowy koszt to ok. sto milionów złotych, będzie miało charakter lokalny i będzie przeznaczone dla ruchu osobowego i towarowego samochodów i autobusów do 3,5 t.

Mariusz Kamieniecki