Gromadzą materiały o fałszywych alarmach
Czwartek, 27 czerwca 2013 (14:07)Policja nadal gromadzi materiały dowodowe w sprawie dwóch mężczyzn zatrzymanych w związku z fałszywymi alarmami bombowymi na terenie kraju. Zostaną oni przesłuchani przez prokuratorów – poinformował mł. insp. Krzysztof Hajdas z Komendy Głównej Policji.
Śledztwo w sprawie fałszywych alarmów bombowych wszczęła Prokuratura Okręgowa w Katowicach. Na razie nikomu nie przedstawiono zarzutów – poinformowała rzecznik tej prokuratury Marta Zawada-Dybek.
Anonimowe e-maile z informacjami o podłożeniu bomby na terenie 22 obiektów, m.in. szpitali, prokuratury, sądu, komendy policji, centrów handlowych, wysłano w nocy z poniedziałku na wtorek z serwerów w kraju i za granicą. Ewakuowano ponad 2,7 tys. osób.
Autorów wiadomości poszukuje specjalna grupa policjantów Centralnego Biura Śledczego wspierana przez funkcjonariuszy Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego. Pierwszy z podejrzewanych mężczyzn został zatrzymany w Chrzanowie. Szef MSW Bartłomiej Sienkiewicz informował, że są oni powiązani ze sobą; nie ujawnił innych szczegółów dotyczących zatrzymanych.
– Policja ściśle współpracuje z urzędem prokuratorskim. Po upływie 48 godzin będą stawiane być może zarzuty. Osoby te zostaną przesłuchane przez prokuratorów. Dowody muszą być zebrane w taki sposób, aby dało się je później przedstawić przed sądem – powiedział Hajdas.
Podkreślił, że policjanci, przesłuchując zatrzymane osoby, muszą zweryfikować ich zeznania z zebranym w sprawie materiałem dowodowym. – Ta sprawa nie jest jeszcze zakończona. Być może pojawią się kolejne wątki, kolejne osoby, które trzeba będzie zatrzymać, stąd tak mało informacji w tej sprawie – wyjaśnił policjant.
Nie chciał ujawnić szczegółów oraz innych informacji na temat zatrzymanych mężczyzn. – Cały czas pracujemy nad tą sprawą. Do sprawdzenia jest jeszcze bardzo wiele elementów – podkreślił Hajdas.
MM, PAP