Jeźdźcy przybyli do Matki Bożej Licheńskiej
Środa, 26 czerwca 2013 (20:36)Po raz ósmy jeźdźcy z Trzebnicy, Wrocławia i okolic pokonali dwustukilometrową trasę, by dotrzeć do sanktuarium Najświętszej Maryi Panny Licheńskiej. Hasłem tegorocznej pielgrzymki jest „Wiara w moim życiu”, która wpisuje się w obchody trwającego Roku Wiary.
21 czerwca br. konni pielgrzymi wyruszyli z sanktuarium św. Jadwigi Śląskiej w kierunku Lichenia.
Jak wyjaśnia Robert Adamczyk z biura prasowego sanktuarium, pomysłodawcą i jednocześnie kapelanem pielgrzymich jeźdźców jest ks. Krzysztof Dorna, salwatorianin, którego pasją od wielu lat są konie. Kapłan podkreśla, że jest to jego sposób na ewangelizację i przybliżanie ludzi do Boga.
Jak powiedział pomysłodawca konnej pielgrzymki, tegoroczne „rekolekcje w siodle” miały dwa oblicza – słoneczne i deszczowe. Koniec trasy okazał się mokry. – I tak bywa na pielgrzymce. W tym roku pogoda była mieszana – można powiedzieć pół na pół. Ale myślę, że atmosfera jest najważniejsza i żadna pogoda nie może przeszkodzić; chyba że jakieś nawałnice, które byłyby zagrożeniem dla koni – powiedział kapłan.
Ponadto ks. Dorna wskazał, że tegoroczna pielgrzymka nieco różniła się od poprzednich. – W tym roku nowością było to, że zrobiliśmy grupę zaprzęgów. Jeszcze nie było w Licheniu bryczek. Była to też okazja do tego, aby zmobilizować trochę środowisko zaprzęgowe – dodał inicjator pielgrzymki.
Konni pątnicy do celu dotarli dziś w południe. „Na placu przed bazyliką pojawiło się 8 koni oraz dwie bryczki. Przybyłych powitał ks. Sławomir Homoncik, wicekustosz Sanktuarium. W kilku słowach podziękował jeźdźcom za przybycie oraz za świadectwo wiary. Po błogosławieństwie zachęcił pielgrzymów do przyjazdu w przyszłym roku. Dla koni natomiast zostały przygotowane i rozdane kostki cukru, które są ich przysmakiem” – wyjaśnia Adamczyk w komunikacie. I dodaje, że w dorocznej pielgrzymce biorą udział koniarze amatorzy.
IK