Targi w pałacu
Środa, 26 czerwca 2013 (08:40)Prezydent może zawetować ustawę przywracającą 79 sądów rejonowych zlikwidowanych na początku roku na mocy rozporządzenia ministra sprawiedliwości.
Decyzja w tej sprawie zapaść musi do 10 lipca. Podczas wczorajszych rozmów z reprezentantami PSL prezydent Komorowski wytargował u ludowców zgodę na likwidację około 50 sądów rejonowych.
Deklaracje składane przez biorących wczoraj udział w konsultacjach z prezydentem Bronisławem Komorowskim reprezentantów klubów parlamentarnych koalicji rządzącej wskazują, że obywatelski projekt ustawy odwracającej reformę Jarosława Gowina w sprawie likwidacji 79 sądów rejonowych trafi do kosza.
Do 10 lipca prezydent Komorowski ma czas na podpisanie, zawetowanie czy też skierowanie do Trybunału Konstytucyjnego uchwalonej przez Sejm ustawy. Obywatelska ustawa odwracająca rządową reorganizację sądów rejonowych mogła zostać uchwalona, gdyż przeciw likwidacji sądów opowiadało się Polskie Stronnictwo Ludowe, które nie poparło w tej sprawie stanowiska rządu i koalicyjnej Platformy Obywatelskiej.
Spory w koalicji postanowił załagodzić prezydent, który swoją inicjatywą pozwolił stworzyć wrażenie, że ludowcy, wycofując się z poparcia dla obywatelskiej ustawy, niepodobającej się ani premierowi Donaldowi Tuskowi, ani Platformie Obywatelskiej, robią to z zachowaniem twarzy.
Po wczorajszej wizycie w Pałacu Prezydenckim reprezentanci ludowców zadeklarowali bowiem skłonność do poparcia inicjatywy w sprawie organizacji sądów rejonowych zgłaszanej przez Komorowskiego.
– Prezydent nie poinformował nas, jaką decyzję podejmie, przekazał nam jednak projekt ustawy, który ma być kompromisem, który ma przywrócić część sądów. (…) Jeśli prezydent nie podpisze tego projektu, co jest bardzo prawdopodobne, to będziemy mocno pracować nad tym projektem prezydenckim, żeby przywrócić jak najwięcej sądów rejonowych – mówił po spotkaniu z prezydentem przewodniczący klubu PSL Jan Bury.
Polityk ludowców żałował, że Bronisław Komorowski tak późno wyszedł ze swoją inicjatywą. – Myślę, że prezydent zrobił dzisiaj dużo dobrego dla koalicji. Szkoda, że tak późno, bo mógł tę propozycję zgłosić już pół roku temu i bylibyśmy dzisiaj po problemie – dodał Bury.
Konsultacje po konsultacjach
Deklaracje ludowców faktycznie wykluczają podpisanie przez prezydenta uchwalonej tylko przy sprzeciwie PO obywatelskiej ustawy przywracającej 79 zlikwidowanych sądów rejonowych. Prezydent Komorowski wytargował z PSL zgodę na likwidację około 52 sądów rejonowych.
Politycy Polskiego Stronnictwa Ludowego, a także przewodniczący klubu Platformy Obywatelskiej Rafał Grupiński oceniali bowiem, iż inicjatywa prezydencka pozwoli na przywrócenie 27 z 79 zlikwidowanych sądów.
Przewiduje ona m.in. możliwość tworzenia sądów rejonowych w obszarach zamieszkałych przez co najmniej 60 tysięcy mieszkańców lub dla obszaru, gdzie łączna liczba spraw przekracza 7 tysięcy w ciągu roku. Szef klubu PO stwierdził wczoraj, że prezydencki projekt „powinien się spotkać z poparciem parlamentu”.
– W tej sprawie na pewno odbędą się dodatkowe rozmowy z PSL, które reprezentowało tę obywatelską ustawę w Sejmie, ale myślę, że znajdziemy porozumienie – dodał Grupiński.
Bury deklarował natomiast, że np. kryterium liczby mieszkańców, które miałoby uzasadniać utworzenie sądu rejonowego, będzie ze strony PSL podlegało negocjacjom, aby przywrócić jak największą liczbę sądów rejonowych.
Z zaproszenia do Pałacu Prezydenckiego wystosowanego przez szefa Biura Bezpieczeństwa Narodowego Stanisława Kozieja nie skorzystał największy klub opozycyjny. Przewodniczący klubu Prawa i Sprawiedliwości Mariusz Błaszczak tłumaczył, że stanowisko PiS w obu sprawach – konsultacje z prezydentem Komorowskim miały także dotyczyć kwestii zakupu samolotów do przewozu najważniejszych osób w państwie – jest jasne i było już wielokrotnie prezentowane.
– Prawo i Sprawiedliwość konsekwentnie mówiło o tym, że zakupienie samolotu dla najważniejszych osób w państwie jest koniecznością. Jeżeli chodzi o sądy rejonowe, to klub PiS konsekwentnie popierał inicjatywę obywatelską. Uważamy, że wymiar sprawiedliwości jest chory, natomiast pomysł rządowy uzdrowienia wymiaru sprawiedliwości poprzez likwidację sądów rejonowych do uzdrowienia tej sytuacji nie doprowadzi, a wręcz przeciwnie – pogłębi problemy, z jakimi stykają się obywatele. Chodzi o ograniczenie dostępności do sądów w Polsce lokalnej, powiatowej – mówił Błaszczak.
Ogłoszone przez prezydenta konsultacje ocenił jako „czysty teatr polityczny”.
– Nie ma sensu, by angażować klub opozycyjny w politykę wizerunkową prezydenta Komorowskiego. (…) Jeżeli prezydent Komorowski chce konsultować te sprawy, to dobrym adresatem są obywatele – jest komitet obywatelski, który złożył projekt ustawy chroniący sądy rejonowe – dodał Błaszczak.
Poinformował, że stanowisko PiS w obu sprawach zostało w poniedziałek przedstawione na piśmie szefowi BBN, który skierował zaproszenie.
Artur Kowalski