Anatomia manipulacji
Sobota, 14 lipca 2012 (09:54)Jak ustalił „Nasz Dziennik”, wczoraj w TVP, w związku z kompromitującym materiałem „Panoramy”, została wszczęta specjalna procedura wyjaśniająca. Szykują się zmiany kadrowe.
Wyciąganiu konsekwencji służbowych można było zapobiec, gdyby dziennikarze porównujący katolików do sekty zachowali się, jak na dziennikarzy przystało.
Wtorkowy materiał pt. „Wszystko przez sektę?”, jaki wyemitowano w serwisie informacyjnym „Panorama”, wywołuje powszechne oburzenie.
Dla lepszego zrozumienia perfidii zastosowanej manipulacji przyjrzyjmy się nagraniu archiwalnemu, jakie wciąż jest dostępne na stronie internetowej TVP2.
Prowadząca program Hanna Lis na wstępie poinformowała widzów o rozwodzie amerykańskiego aktora Toma Cruise’a. „Katie Holmes, przerażona zaangażowaniem męża Toma Cruise’a w Kościół Scjentologiczny, postanowiła odejść. Właśnie podpisała porozumienie dotyczące szczegółów rozstania. Cruise nie walczy o żonę, murem za to stoi za scjentologami” – opowiada Lis.
W tym momencie pojawia się przebitka – zdjęcia rzeszy pielgrzymów Rodziny Radia Maryja, którzy przybyli na Jasną Górę. Następnie słyszymy głos reporterki Justyny Majewskiej, która przygotowała materiał: „Polacy mają małą wiedzę o metodach werbunku i działania sekt. A w kraju działają sekty religijne, terapeutyczne, nawet ekonomiczne. Są w stanie zwerbować każdego, bo dla każdego znajdą odpowiednią ofertę”.
Tej sentencji towarzyszą migawki z pielgrzymki Rodziny Radia Maryja, m.in. widać kilkusettysięczną rzeszę pielgrzymów znajdujących się na błoniach jasnogórskich, niektórzy trzymają biało-czerwone flagi.
Parlamentarzyści m.in. z sejmowej Komisji Kultury i Środków Przekazu wskazują, że w TVP przyzwyczajono się traktować słuchaczy Radia Maryja jak sektę, bo to szkalujące określenie w przeszłości było do znudzenia powtarzane przez ludzi nieprzychylnych osobom wierzącym. W ich przekonaniu, emisja materiału w „Panoramie” była nie tylko tego efektem, ale raczej świadomą intencją. Zwraca na to uwagę poseł Elżbieta Kruk (PiS).
– Myślę, że realizatorzy tego materiału musieli wiedzieć, jakie zdjęcia zostaną puszczone na wizję. Niestety, potwierdza to tylko tezę, jaką można z wielu innych aspektów udowodnić – że nie mamy publicznych środków masowego przekazu. Mamy media, które zamiast pracować nad spójnością społeczną, kultywować kulturę, tożsamość narodową, w tym religijną, Polaków, rozbijają i niszczą społeczeństwo. Odpowiedź jest jedna: utraciliśmy media publiczne i musimy podjąć jakieś działania, żeby je odzyskać – ocenia poseł Kruk.
Produkcja stereotypów
Poseł Bartosz Kownacki (SP) nie ma wątpliwości, że takie podejście pracowników TVP zaowocowało obrzuceniem ludzi wierzących, bez mrugnięcia okiem, najgorszą chyba obelgą, jaka może spotkać katolika.
– To pewne odzwierciedlenie władzy i relacji panujących w koalicji, która obsadzała stanowiska w telewizji publicznej. Nie można zatem się dziwić, że próbuje się propagować przekonanie o rzekomej sekcie Radia Maryja – zauważa.
– Nie wierzę, że to było omyłkowe. Przypisanie pejoratywnego odbioru słuchaczom Radia Maryja, sugerowanie, że są to ludzie zamknięci itd., było w tym programie oczywiste – dodaje Kownacki.
Poseł Andrzej Dąbrowski (SP) nie ma wątpliwości, że materiał „Panoramy” nie kłócił się z przekonaniami tych redaktorów telewizji publicznej, którzy go przygotowali.
– To jest tendencyjne postępowanie. Mamy do czynienia ze świadomym i celowym działaniem – mówi Dąbrowski. Jak dodaje, jest to niedopuszczalne i winni muszą ponieść konsekwencje.
– Wysłałem pismo do Jana Dworaka, szefa Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji. Domagam się przeprosin przez TVP wszystkich, którzy zostali urażeni, czyli osób obecnych na pielgrzymce i wszystkich ludzi wierzących. Zostali bowiem wykorzystani w sposób celowy, bezczelny i manipulacyjny – konkluduje poseł.
Posłowie Prawa i Sprawiedliwości zapowiadają, że wysłuchają wyjaśnień na czwartkowym specjalnym posiedzeniu sejmowej komisji kultury, zwołanym w sprawie „bezczynności rządu wobec zagrożenia upadłości Telewizji Polskiej i Polskiego Radia oraz regionalnych spółek radia publicznego”.
– Będziemy kumulowali wszystkie te kwestie, ponieważ ostatnio bardzo dużo nazbierało się uwag do telewizji publicznej. W rezultacie tego, czego dowiemy się na posiedzeniu, będziemy podejmować dalsze kroki – zapowiada Elżbieta Kruk.
Jacek Dytkowski