Nielegalny biskup
Piątek, 13 lipca 2012 (06:57)Prorok i bohater - tak określają nowo wyświęconego biskupa pomocniczego Szanghaju wierni Kościoła katolickiego w Chinach wdzięczni za jego bezkompromisową postawę i wierność Stolicy Apostolskiej. Władze państwowe zaś poprzez swoich reprezentantów zasiadających w Patriotycznym Stowarzyszeniu Katolików Chińskich powiadomiły o wszczęciu postępowania względem duchownego, który okazał się "nielojalny wobec chińskich władz".
7 czerwca w obecności 1200 wiernych, 6 biskupów i blisko 30 księży przybyłych do katedry św. Ignacego w Szanghaju ks. Thaddeus Ma Daqin przyjął sakrę biskupią.
Uroczystość miała charakter bezprecedensowy, bo oto kapłan pełniący znaczące funkcje w Patriotycznym Stowarzyszeniu Katolików Chińskich (PSKCh) podlegającym nie Kościołowi katolickiemu, ale władzom państwowym, po zakończeniu Liturgii powiedział m.in.: "W świetle tego, czego uczy nas nasza święta matka Kościół, ponieważ odtąd będę służył jako biskup, trzeba, ażebym całą moją energię poświęcił temu właśnie posłannictwu i pracy ewangelizacyjnej. Kłopotliwe zatem byłoby dalsze piastowanie innych funkcji. Stąd też od dnia sakry nie jest już właściwe, bym pozostawał członkiem Patriotycznego Stowarzyszenia [Katolików Chińskich]".
Po tych słowach w katedrze rozbrzmiały gromkie brawa. W szeregach PSKCh nastąpiła konsternacja. Na zwyczajowym poczęstunku po uroczystościach w katedrze mimo zaproszeń nie pojawił się żaden przedstawiciel "patriotycznej organizacji".
Nazajutrz okazało się, że biskup w asyście niezidentyfikowanych osób wyjechał "na wypoczynek". Nikt nie ma wątpliwości, że w ten sposób duchowny zapłacił za niesubordynację.
W minioną środę, 11 bm., na stronie internetowej PSKCh pojawił się komunikat o wszczęciu postępowania przeciwko konsekracji ks. bp. Ma Daqina. Zdaniem władz, ceremonia "poważnie naruszyła regulamin Konferencji Episkopatu Chin [nieuznawanego przez Stolicę Apostolską] w kwestii wyboru i konsekracji biskupów".
W oficjalnej nocie sprecyzowano, że w sprawie pozostałych biskupów obecnych w katedrze podczas konsekracji również toczy się postępowanie i 5 z nich zostało wezwanych do Pekinu na przesłuchania.
Tego samego dnia na znak protestu wobec poczynań chińskich decydentów i łamania przez nich prawa do wolności religijnej członkowie komisji Iustitia et Pax z diecezji w Hongkongu zorganizowali manifestację poparcia dla więzionego biskupa.
Do protestu przed lokalną agendą rządu dołączył m.in. ks. kard. Joseph Zen Ze-kiun, emerytowany biskup Hongkongu, który w latach 1989-1996 był nauczycielem represjonowanego dziś ks. bp. Ma Daqina.
- Wszyscy doskonale znamy sytuację, jaka panuje w Chinach. Nie trzeba nawet mówić, że obecnie presja wywierana na diecezję w Szanghaju musi być bardzo silna - powiedział w rozmowie z agencją Ucanews chiński kardynał.
Protestujący głośno krytykowali politykę władz, które chcą przejąć całkowitą kontrolę nad Kościołem katolickim w Chinach, wyłączając go spod zwierzchnictwa Papieża. Domagali się także zwolnienia wszystkich przetrzymywanych w niewoli biskupów, kapłanów i świeckich. Na światło dzienne wyciągnęli również cenzurę, jakiej dopuściły się władze, usuwając z internetu wszelkie wiadomości dotyczące sytuacji ks. bp. Ma Daquina.
Nielegalne wbrew Stolicy Apostolskiej
Dzień wcześniej, 10 bm., watykańska Kongregacja ds. Ewangelizacji Narodów wystosowała deklarację dotyczącą nielegalnych święceń biskupich.
Już po raz drugi Stolica Apostolska jednoznacznie potępiła sakrę ks. Josepha Yue Fushengi, która odbyła się bez zgody Papieża 6 bm. w Harbinie.
Tam również na dzień przed nielegalną uroczystością aresztowano na czas tychże święceń miejscowego administratora apostolskiego ks. Josepha Zhao Hongchuna oraz jego wikariusza ks. Zhanga Xishenga.
W watykańskiej nocie wskazano, że nielegalny biskup "ściągnął na siebie sankcje przewidziane w kanonie 1382 Kodeksu Prawa Kanonicznego". Sprecyzowano, że biskupi biorący udział w jego święceniach zobowiązani są do przedstawienia wyjaśnień. W przeciwnym wypadku będą podlegać sankcjom określonym przez prawo kanoniczne.
Tym samym więc ks. Fusheng dołączył do grona innych "nielegalnych" biskupów, którzy idąc na układy z władzą i przyjmując biskupią sakrę bez zgody Stolicy Apostolskiej, zaciągnęli na siebie karę ekskomuniki latae sententiae.
Wśród nich znajduje się m.in. ks. Paul Lei Shiyin z Leshanu, który 29 czerwca br. udzielił święceń kapłańskich 4 diakonom. Początkowo miało ich być pięciu, jednak jeden z nich odmówił sakry z rąk ekskomunikowanego biskupa.
Jak wskazują lokalne źródła, swoją odmową ściągnął na siebie poważne konsekwencje ze strony władz państwowych. Pozostałym, którzy podporządkowali się woli państwowej, diecezja zaoferowała pokaźne kwoty pieniężne (po 19 tys. euro) i samochody. Urzędnicy chińskiego Kościoła muszą się jednak liczyć z dezaprobatą wiernych, którzy z nieukrywaną niechęcią patrzą na "księży oportunistów", którzy posługę Bogu i ludziom zamienili na służbę systemowi.
Anna Bałaban