Szczodre "bonusy" KRRiT
Czwartek, 12 lipca 2012 (15:44)Rozpatrzenie informacji Najwyższej Izby Kontroli (NIK) o wynikach kontroli wykonania w 2011 roku budżetu państwa w części przez Krajową Radę Radiofonii i Telewizji (KRRiT) wyraźnie wskazuje na potrzebę poznania wyjaśnień ze strony Rady - zauważyła podczas posiedzenia sejmowej Komisji do spraw Kontroli Państwowej jej wiceprzewodnicząca Beata Kempa (Solidarna Polska).
- Musimy się dowiedzieć, jak to się stało, że jedna ze spółek składa wniosek o rozłożenie na raty, na 36 równych rat, a otrzymuje rozłożenie na 114 rat, czyli dostaje jeszcze większy bonus, niż sama chce. Dlaczego kolejna ze spółek składa wniosek o rozłożenie na 36 równych rat, a otrzymuje rozłożenie na 93 raty, czyli trzykrotnie lepszy bonus. Wreszcie dlaczego jedna ze spółek składa wniosek o rozłożenie na 10 równych rocznych rat, a otrzymuje summa summarum rozłożenie na 114 rat – zauważyła Kempa.
Jak zaznaczyła, jeżeli posłowie nie poznają argumentacji KRRiT, to ze względu na ogromne wątpliwości sprawę będzie musiał zbadać inny organ kontroli. Wyjaśniła, że nieprawidłowości dotyczą nie tylko procesu koncesyjnego, ale także dat, kiedy podejmowano decyzję o rozłożeniu na raty opłat koncesyjnych.
- Kolejnym elementem jest odpowiedź na pytanie, kiedy zapadły te decyzje i kto je podjął. Jeśli był to pan przewodniczący Dworak i podjął je przed 17 stycznia 2012 roku, a więc w listopadzie 2011 roku, to pan Dworak był świadomy bardzo słabej kondycji tych spółek. Uważam, że ta sprawa powinna być zbadana przez Centralne Biuro Antykorupcyjne – mówiła Kempa.
Jednocześnie wyjaśniła, że „jeżeli ktoś składa wniosek zgodnie z art. 67b ordynacji podatkowej, to musi złożyć bilans spółki, prognozę, jak będzie wyglądał budżet i czy będzie możliwe spłacenie, musi złożyć opinię ZUS, banku”.
- Przed styczniem 2012 roku te opinie musiały być panu Dworakowi znane. Dlaczego podejmuje takie decyzje, a nie inną, że korzystnie umieszcza te spółki na multipleksie, a odmawia podmiotowi, który o takie raty nie prosił, czyli był w 100 proc. wiarygodny. Jego świadomość i wiarygodność finansowa były stuprocentowe. Są to bardzo poważne argumenty, a my, posłowie na Sejm, mamy prawo mieć podejrzenia – powiedziała wiceprezes Solidarnej Polski.
Przypomniała, że jeśli „zachodzi podejrzenie, że decyzja administracyjna została podjęta w związku z popełnionym przestępstwem, to zupełnie zmienia obraz rzeczy”.
- To zupełnie zmienia obraz rzeczy, również dla podmiotów, których ona dotyczy. (…) Nie chcę uczestniczyć w procesie zamiatania pod dywan bardzo poważnych informacji, które mogą być skutkiem doniesienia do odpowiednich organów państwa – apelowała do posłów Kempa.
Podczas dzisiejszego posiedzenia sejmowej Komisji ds. Kontroli Państwowej na wniosek Teresy Piotrowskiej (PO) posłowie zdecydowali o wykluczeniu z punktu pierwszego dzisiejszych obrad, dotyczącego rozpatrzenia informacji Najwyższej Izby Kontroli (NIK) o wynikach kontroli wykonania w 2011 roku budżetu państwa części 09 przez Krajową Radę Radiofonii i Telewizji (KRRiT). Przeciw wnioskowi głosowali posłowie Prawa i Sprawiedliwości oraz Solidarnej Polski.
IK