NINIWA Team jechała dobę w intencji Rosji
Wtorek, 25 czerwca 2013 (10:00)Pod patronatem „Naszego Dziennika”
Relacja Mieszka Maliszewskiego z 53. dnia rowerowej pielgrzymki NINIWA Team na Syberię
Była 1.15 czasu krasnojarskiego, kiedy rozmawiałem z o. Tomkiem. Właściwie to mówił już przez sen, więc dziś przekazał tylko najważniejsze informacje. O szczegółach opowie jutro. Jak wiadomo z aktualności na stronie teamu NINIWY, był to dzień 24-godzinnej jazdy w intencji Rosji. Udało się! Po zakładanym czasie grupa znalazła nocleg w szkole w Iłańskim. Nie wiem, w jaki sposób tego dokonali. Przecież było już po północy. Myślę, że nie jest łatwo o tej porze dopytywać się o nocleg. Ale udało się! Oprócz tego dostali jeszcze ochronę policyjną. Policjanci na służbie są z nimi w szkole. Ojciec Tomek podkreśla, że to z życzliwości miejscowego komendanta, a nie dla uprzykrzenia cyklistom życia.
Udało się, ale jazda wymagała wielkiego wysiłku. Tego dnia średnia prędkość grupy była najniższa podczas całej wyprawy, tylko 16,7 km/h. Przejechali 273 kilometry. Było chłodno – 8 st. C – i górzyście.
Na dobranoc o. Tomek powiedział, że czasem, jadąc najwolniej, dojeżdża się najdalej. Najdłuższa droga do pokonania jest w nas samych. Jest to droga do odkrycia Boga. Trzeba powoli jechać, aby tę drogę pokonać. Ciekawe, czy jak już się wyśpi, będzie pamiętał, co wymyślił.
Bilans dnia:
– 273 km dystansu
– średnia prędkość 16,7 km/h
– 2200 m przewyższenia
Nocleg:
Iłańskij
Przejechanych do tej pory kilometrów: 7213
Źródło: niniwateam.pl