• Piątek, 3 kwietnia 2026

    imieniny: Pankracego, Ryszarda

Będą bronić zbrodniarzy

Poniedziałek, 24 czerwca 2013 (18:05)

Z prof. dr. hab. Witoldem Kuleszą, prawnikiem, byłym szefem pionu śledczego Instytutu Pamięci Narodowej, rozmawia Izabela Kozłowska

 

Duma Państwowa zamierza wprowadzić odpowiedzialność karną za oskarżanie Armii Czerwonej o popełnianie zbrodni podczas II wojny światowej. Grozić będzie za to m.in. kara do pięciu lat łagru...

– Wspomniany przez Panią projekt przepisu przerasta moją prawniczą wyobraźnię. Dlatego, że nie potrafię powiedzieć, co ma być przedmiotem ochrony prawno-karnej w treści owego przepisu. Projekt ten nadaje normie prawno-karnej absurdalną funkcję chronienia Armii Czerwonej przed zarzutami opartymi na faktach historycznych. Przepis mający chronić Armię Czerwoną przed, jak rozumiem, zarzutem popełniania zbrodni wojennych w okresie II wojny światowej i zbrodni przeciwko ludzkości ma zablokować badania natury historycznej nad zbrodniami rzeczywiście popełnionymi przez czerwonoarmistów w okresie II wojny światowej. Taki przepis jest – jak sądzę – wynikiem szowinistycznego pojmowania nieskazitelności Armii Czerwonej, co do której w intencji ustawodawcy ma być zakazane formułowanie jakichkolwiek zarzutów, że naruszała obowiązujące prawo wojenne, popełniając zbrodnie wojenne i zbrodnie przeciwko ludzkości. Taki przepis może być zatem podstawą również dla odmowy kontynuowania śledztw, które prowadziła i prowadzi Główna Komisja Ścigania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu.

Przypomnijmy, że po 17 września 1939 roku żołnierze Armii Czerwonej dokonywali także egzekucji polskich żołnierzy, którzy trafiali do rosyjskiej niewoli. Tego typu fakty były przedmiotem naszych wystąpień o kontynuowanie polskiego śledztwa. Polskie wystąpienia nie miały dalszego biegu w rosyjskiej prokuraturze. Przepis zaproponowany przez Dumę Państwową będzie działał w ten sposób, że samo skierowanie wniosku o pomoc prawną będzie traktowane jako przestępstwo. Może dojść do sytuacji, kiedy strona rosyjska będzie argumentowała, że jeżeli przypisuje się Armii Czerwonej popełnianie zabójstw polskich żołnierzy po 17 września 1939 roku, to sama treść pisma jest przestępstwem według nowo ustanowionego przepisu.

Jak w polskim prawie określony jest przedmiot prawny wspomnianej przez Pana ochrony?

– W polskim prawie karnym w art. 55 ustawy o „Instytucie Pamięci Narodowej – Komisji Ścigania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu” jest opisany czyn karalny polegający na tym, że sprawca: po pierwsze publicznie, po drugie wbrew faktom zaprzecza zbrodniom nazistowskim lub komunistycznym popełnionym w okresie II wojny światowej. Przedmiotem ochrony, w tym przepisie, jest pamięć zbiorowa, w oparciu o którą kształtuje się poczucie przynależności narodowej mas współczesnych. Definiujemy bowiem Naród także poprzez wspólnotę dziejów tych, którzy pozostają członkami Narodu, którzy mają poczucie przynależności do niego. Z satysfakcją stwierdziłem, że owa zbiorowa pamięć – wykreowana m.in. przez polską myśl prawniczą – została uznana w piśmiennictwie karnistycznym, europejskim, jako dobro zasługujące na ochronę prawną przed naruszeniem polegającym na zaprzeczaniu – raz jeszcze podkreślam publicznym – zbrodniom faktycznie popełnionym. Będącymi zbrodniami nazistowskimi lub komunistycznymi.

W myśl nowych rosyjskich przepisów karane będzie „negowanie wyroku Międzynarodowego Trybunału Wojskowego w Norymberdze”, w myśl którego część rosyjskich historyków powtarza, że za bestialskimi zbrodniami dokonanymi na polskich oficerach wiosną 1940 roku w Katyniu winni są hitlerowcy...

– Przepis może być wykorzystywany jako odrzucenie wszelkich polskich wystąpień dotyczących sprawy katyńskiej i poszukiwania dokumentów. W dalszym ciągu poszukujemy „Listy białoruskiej”, na której znajdowały się nazwiska polskich oficerów przetrzymywanych w więzieniach w zachodniej Białorusi, a następnie mordowanych. Prawdopodobnie zostali oni pogrzebani pod Mińskiem. Takie wystąpienia do strony rosyjskiej o udzielenie pomocy prawnej w celu odnalezienia „Listy białoruskiej” mogą spotkać się z argumentem, że wniosek dotyczy zbrodni popełnionych przez żołnierzy Armii Czerwonej, a samo sformułowanie twierdzenia, że ta armia mogła popełnić zbrodnie, jest przestępstwem według nowego prawa Rosji. To zablokuje – jak wspomniałem wcześniej – wszelkie badania historyczne i kontynuowania polskich działań śledczych.

Dziękuję za rozmowę.

Izabela Kozłowska