• Sobota, 14 marca 2026

    imieniny: Leona, Matyldy, Jarmiły

Rosja straszy łagrem

Poniedziałek, 24 czerwca 2013 (13:26)

Duma Państwowa, izba niższa parlamentu Rosji, zamierza wprowadzić odpowiedzialność karną za oskarżanie Armii Czerwonej o popełnianie zbrodni podczas II wojny światowej. Grozić będzie za to m.in. kara do pięciu lat łagru.

Projekt ustawy z odpowiednią poprawką do kodeksu karnego Federacji Rosyjskiej w poniedziałek przedłożyła Dumie przewodnicząca parlamentarnej Komisji ds. bezpieczeństwa Irina Jarowaja, reprezentująca kierowaną przez prezydenta Władimira Putina i premiera Dmitrija Miedwiediewa partię Jedna Rosja.

Wszystkie trzy frakcje opozycyjne w izbie – Komunistyczna Partia Federacji Rosyjskiej (KPRF), nacjonalistyczna Liberalno-Demokratyczna Partia Rosji (LDPR) i socjalistyczna Sprawiedliwa Rosja (SR) – zapowiedziały już poparcie tej inicjatywy. Pozytywną opinię wydał też Sąd Najwyższy FR.

Karane będzie „negowanie wyroku Międzynarodowego Trybunału Wojskowego w Norymberdze”, „negowanie działalności armii państw koalicji antyhitlerowskiej w sferze podtrzymywania pokoju i bezpieczeństwa w czasie II wojny światowej” oraz „świadome rozpowszechnianie nieprawdziwych informacji o działalności armii państw koalicji antyhitlerowskiej w latach II wojny światowej, związanych z oskarżaniem o popełnienie zbrodni, w tym przy użyciu sfabrykowanych dowodów oskarżenia”.

Za czyny takie grozić będą kary grzywny do 300 tys. rubli (ok. 9,2 tys. dolarów) lub pozbawienia wolności do lat trzech. Te same czyny, ale z wykorzystaniem stanowiska służbowego lub mediów, będą karane grzywną do 500 tys. rubli (ok. 15,3 tys. USD) lub pięcioma latami kolonii karnej.

Według Jarowej, werdykt Trybunału Norymberskiego nie tylko daje historyczną ocenę wydarzeń II wojny światowej, ale także precyzyjnie określa, kto popełnił zbrodnie przeciwko pokojowi i ludzkości.

- Związek Radziecki razem z innymi krajami koalicji antyhitlerowskiej walczył z faszyzmem. Wszelkie próby innego interpretowania i oceniania roli Armii Czerwonej podczas II wojny światowej są sprzeczne nie tylko z obiektywnymi danymi historycznymi, ale również z samym międzynarodowym aktem prawnym – wyjaśniła deputowana Jednej Rosji.

- Związek Radziecki w czasie II wojny światowej wykonywał misję obrońcy. Wszystkie działania naszych wojsk miały charakter wyzwoleńczy. Wykonywaliśmy misję budowy pokoju – dodała.

W 2009 roku Jarowaja była już współautorką podobnego projektu ustawy. Wówczas Duma nie poparła tej inicjatywy. W maju bieżącego kroku deputowana obiecała, że tym razem izba przyjmie ustawę, która będzie zwalczać przestępstwa przeciwko pamięci historycznej Rosjan. – Radziecki żołnierz pozostanie żołnierzem wyzwolicielem – oznajmiła.

Według części rosyjskich historyków, Międzynarodowy Trybunał Wojskowy w Norymberdze odpowiedzialnością za mord na polskich oficerach wiosną 1940 roku w Katyniu obarczył hitlerowców, nie odrzucając dokumentów przedstawionych przez stronę sowiecką.

Jednym z powodów, które skłoniły Jarową do wniesienia projektu do Dumy, była niedawna wypowiedź opozycyjnego polityka Leonida Gozmana, który przyrównał stalinowski kontrwywiad wojskowy Smiersz do nazistowskiej formacji SS. Gozman zaapelował, by nie gloryfikować Smierszu. Zauważył, że Smiersz i SS „różniły się tylko tym, że Smiersz nie miał ładnych mundurów”.

Wypowiedź opozycyjnego polityka wywołała wściekłość w Dumie, która zagroziła, że nie przejdzie nad nią do porządku dziennego. Gozman w odpowiedzi zauważył, że to nie on jako pierwszy zrównał Stalina z Hitlerem, NKWD z Gestapo i Smiersz z SS. – Uczynili to nasi wielcy współobywatele Wasilij Grossman, Aleksandr Sołżenicyn i wielu innych. Jestem w dobrym towarzystwie. To dla mnie wielki zaszczyt – oświadczył opozycjonista.

IK, PAP