• Piątek, 3 kwietnia 2026

    imieniny: Pankracego, Ryszarda

PiS na sprawy państwowe, PO na rozpustę i prywatę

Niedziela, 23 czerwca 2013 (20:17)

Mec. Janusz Wojciechowski, były prezes NIK, europoseł z ramienia Prawa i Sprawiedliwości

 

Ochrona życia i pomaganie w nieszczęściu to sprawy publiczne. Wina, cygara, garnitury, sukienki, nocne kluby – to sprawy prywatne.

1. Taka jest różnica między Prawem i Sprawiedliwością a Platformą, że PiS wspierało partyjnymi pieniędzmi śledztwo smoleńskie i ochronę byłego premiera, wobec którego kierowano groźby zabójstwa, natomiast Platforma z partyjnych pieniędzy finansowała garnitury, sukienki, cygara i wizyty w klubach bara-bara.

Od strony moralnej i etycznej między tymi wydatkami nie ma żadnego porównania.

2. Śledztwo smoleńskie powinno być sprawą ogólnonarodową. To nie jest sprawa samych ofiar, że kumuś zginął ojciec, komuś matka, komuś brat. Państwo powinno czynić wszystko, co w jego mocy, żeby tę katastrofę wyjaśnić. Niestety, nie czyni. Komisja Millera była parodią, nie zmierzyła nawet brzozy, od której miała się zacząć katastrofa. Senatorowie PiS 18 kwietnia, ponad 2 miesiące temu, przesłali 24 pytania do eksperta Laska, co kto badał, gdzie i kiedy (publikowałem te pytania) – odpowiedzi brak, choć regulaminowy termin dawno minął. Prokuratura też czwarty rok nie wyszła z mgły, jeszcze nie przeprowadziła badań na obecność trotylu. Wrak traktowany jest gorzej niż kupa złomu, a czarne skrzynki nie wiadomo kto i z czego odsłuchiwał. Już nie wspomnę o zamianie ciał w trumnach.

Gdyby państwo polskie robiło co do niego należy, rodzinom ofiar nie trzeba by było adwokatów. A że nie robi, że sobie kpi z narodowej tragedii i krzywdy ofiar, to Prawo i Sprawiedliwość nie mogło być obojętne. I chwała mu za to, że zorganizowało pomoc adwokacką dla rodzin i poniosło koszty, które nie partia polityczna, ale państwo powinno ponieść. Albo inaczej – państwo tych kosztów w ogóle nie powinno stworzyć, a stworzyło je przez własną nieudolność, a może i świadome kłamstwa.

 

 Cały wpis dostępny na blogAid.