Kresowianie pamiętają o korzeniach
Niedziela, 23 czerwca 2013 (19:52)Kresowianie z Opolszczyzny odbudowują kościoły na Ukrainie, organizują kolonie dla dzieci z polskich rodzin oraz pomoc dla potomków tych, którzy zostali na Wschodzie – mówiono podczas Opolskich Dni Kresowych. Dziś odbędzie się Przegląd Piosenki Kresowej.
Kresowianie, których rodziny prawie 70 lat temu przesiedlono na Opolszczyznę, nadal angażują się w pomoc dla Polaków na Wschodzie.
Zofia Cichewicz z Nysy (woj. opolskie) jest inicjatorką odbudowy kościoła w Łopatynie (pow. radziechowski), kilkadziesiąt kilometrów od Lwowa. Stoi na czele stowarzyszenia z Wójcic, w gminie Otmuchów, które działa na rzecz odnowienia świątyni. Organizacja nosi imię Jana Cichewicza – jej zmarłego męża, z którym zainicjowała w latach 90. tę działalność.
Przez ostatnie lata zrzeszeni w wójcickim stowarzyszeniu, a pochodzący z Łopatynia Kresowianie lub ich potomkowie, zebrali na odbudowę barokowego kościoła, w którym przez lata był magazyn zboża i materiałów budowlanych, prawie 1,8 mln zł. Pozyskali je z Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego, z senatu RP oraz z prowadzonych przez siebie datków i zbiórek.
– Przykro było patrzeć, jak niszczał tak piękny kościół. A i potrzeba serca była – to w końcu miejsce mojego dzieciństwa i młodości – wyjaśniła pani Zofia, zapytana o to, dlaczego zaangażowała się na długie lata w taką działalność.
Sekretarz wójcickiego stowarzyszenia Anna Ludwa – też pochodząca z kresowej rodziny z Łopatynia, ale urodzona już w Wójcicach – wyliczyła, że za zebrane pieniądze udało się m.in. wyremontować dach, elewację kościoła, wyposażyć świątynię w ławki, odbudować dzwonnicę. – A od siedmiu lat stopniowo konserwujemy piękne malowidła, które znajdują się wewnątrz kościoła – dodała.
Dlaczego to robią? Pani Ludwa odpowiada bez wahania: – Dbanie o dziedzictwo, które zostało tam, po drugiej stronie granicy, to obowiązek. – Jesteśmy tutaj, ale to, co zostało tam, jest spuścizną naszych ojców i dziadków – wyjaśniła.
Podobnie działa Towarzystwo Polonia – Kresy, które właśnie gości w Opolu 25-osobową grupę młodzieży z Białorusi wraz z opiekunami na warsztatach teatralnych. Prezes towarzystwa Krystyna Rostocka, wcześniej przez 16 lat prezes opolskiego Oddziału Stowarzyszenia Wspólnota Polska, zaznacza, że o przykładach działań Kresowian i ich potomków na rzecz Polaków na Wschodzie oraz na rzecz miejsc, z których pochodzą, można by było mówić godzinami.
Form tej pomocy było wiele. Od wożenia darów: książek, odzieży, środków czystości, przez organizację kursów dla Polaków na Wschodzie, np. agroturystyki, by pobudzać przedsiębiorczość, po organizowanie kolonii dla dzieci czy zbiórek na remonty kościołów, cmentarzy, kapliczek. Wiele z takich inicjatyw przechodzi w następne, bo podczas wyjazdów na Wschód okazuje się, że są tam kolejne potrzeby.
Prezes Towarzystwa Miłośników Lwowa i Kresów Południowo-Wschodnich z Opola Irena Kalita przyznała, że stowarzyszeń i związków Kresowian oraz ich potomków, działających na rzecz Polaków mieszkających na Wschodzie oraz na rzecz Kresów jest wiele. Dlaczego? – Bo my, ludzie Kresów, marzymy o tym, by w naszych rodzinnych stronach było tak pięknie, jak we wspomnieniach o nich z dzieciństwa – wyjaśniła.
W piątek w Wojewódzkiej Bibliotece Publicznej w Opolu odbyły się organizowane przez samorząd województwa już po raz czwarty Opolskie Dni Kresowe, czyli spotkanie środowisk kresowych. Zostali na nie zaproszeni przedstawiciele organizacji kresowych z całego regionu.
Podczas spotkania wręczono odznaki „Za Zasługi dla Województwa Opolskiego”. Otrzymali je Zofia Cichewicz ze stowarzyszenia w Wójcicach oraz wieloletni pedagog, od lat zaangażowany w działalność Towarzystwa Miłośników Lwowa i Kresów Wschodnich Edward Wołoszyn.
Dziś w Opolskim Ośrodku Doradztwa Rolniczego w Łosiowie (woj. opolskie) odbędzie się dziewiąty już Wojewódzki Przegląd Piosenki Kresowej, w którym uczestniczyć będą soliści oraz zespoły kultywujące folklor Kresów Wschodnich.
IK, PAP